Chelsea zdecydowanie działało, aby pozyskać Xabiego Alonso jako swojego nowego menedżera, zgadzając się na czteroletni kontrakt, który stawia byłego trenera Realu Madryt i Bayeru Leverkusen w centrum przebudowy na Stamford Bridge. Oficjalne ogłoszenie spodziewane jest lada chwila, a Alonso obejmie stery 1 lipca – na czas przygotowań. Nominacja kończy burzliwy okres dla klubu, który zwolnił Liama Roseniora w kwietniu po zaledwie trzech miesiącach, a tymczasowy szef Calum McFarlane nadzorował rozczarowującą porażkę w finale Pucharu Anglii z Manchesterem City. Alonso, który pozostawał bez pracy od czasu zwolnienia z Realu Madryt w styczniu, stał się głównym celem Chelsea po szeroko zakrojonym poszukiwaniu, które uwzględniało także Andoniego Iraolę z Bournemouth i Marco Silvę z Fulham.
Dążenie do Alonso sygnalizuje wyraźne odejście od niedawnego modelu głównego trenera Chelsea. Pod rządami BlueCo klub przewinął przez Grahama Pottera, Mauricio Pochettino, Enzo Marescę i Roseniora – żaden z nich nie otrzymał pełnej władzy, jaką implikuje tytuł „menedżera”. Zakres obowiązków Alonso wykracza poza taktykę pierwszej drużyny: będzie miał znaczący wpływ na budowę składu, kulturę klubu i rozwój młodszych zawodników. To stanowi przyznanie, że poprzednia struktura, z ostrym podziałem między coachingiem a rekrutacją, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Chelsea wierzy, że inteligencja emocjonalna Alonso, praktyczne podejście i status gracza, który wygrał Ligę Mistrzów, czynią go wyjątkowo zdolnym do zjednoczenia podzielonej szatni.
Kwalifikacje trenerskie Alonso, choć wciąż na wczesnym etapie, są niezwykłe. W swoim pierwszym pełnym seniorskim sezonie w Bayerze Leverkusen w 2023/24 poprowadził klub do niepokonanego sezonu Bundesligi – wyczyn, który natychmiast podniósł jego status wśród elity młodych trenerów Europy. Ten triumf, oparty na elastyczności taktycznej i spokojnym stylu przywództwa, uczynił go pożądaną postacią. Jednak jego późniejszy transfer do Realu Madryt okazał się krótkotrwały; trudny siedmiomiesięczny okres zakończył się zwolnieniem w styczniu 2026 roku. Coraz częściej spekulowano, że mógłby zastąpić Arne Slota w Liverpoolu, ale spodziewane pozostanie Slota na Anfield usunęło tę przeszkodę. Chelsea, wykorzystując okazję, szybko uzgodniła warunki z człowiekiem, którego uważa za zdolnego do przekształcenia losów klubu.
Przejście od głównego trenera do menedżera to coś więcej niż semantyka. We współczesnym futbolu termin „menedżer” często oznacza szerszą kontrolę nad transferami, dostosowaniem akademii, a nawet działami medycznymi i fitness. Chelsea rzadko cedowała taką władzę od czasu odejścia Romana Abramowicza. Jednak hierarchia klubu przyznaje teraz, że należy wyciągnąć wnioski z przeszłych błędów. Nominacja Alonso ma na celu przyniesienie stabilności i spójnej wizji – cech, które były rażąco nieobecne. Jak zauważyło jedno wysokie źródło, od Alonso oczekuje się „budowania kultury, a także drużyny”, co jest zadaniem wymagającym wpływów wykraczających daleko poza strefę techniczną.
Alonso przybywa do klubu wymagającego pilnej naprawy. Chelsea zakończyła sezon Premier League na dziewiątym miejscu, daleko poniżej oczekiwań, a porażka w finale Pucharu Anglii z Manchesterem City oznacza, że europejskie kwalifikacje wiszą na włosku. Ósme miejsce zapewniłoby miejsce w Conference League, ale niższe pozostawia Chelsea bez rozgrywek kontynentalnych po raz drugi w erze BlueCo. Ta perspektywa niesie znaczące konsekwencje finansowe i rekrutacyjne. Alonso będzie musiał współpracować z istniejącymi dyrektorami sportowymi i właścicielami przy letnich zakupach, z jasnym priorytetem dodania doświadczenia. Nowy środkowy obrońca jest wysoko na liście, ponieważ mieszanka młodości i ugruntowanego talentu w składzie pozostaje niezbilansowana.
Konsekwencje nominacji Alonso rozchodzą się po całej lidze. Dla klubu takich zasobów jak Chelsea, brak europejskich przychodów zwiększyłby presję na przestrzeganie zasad zrównoważonego rozwoju finansowego. Taktyczna przenikliwość Alonso – pokazał, że potrafi działać w wielu formacjach – zostanie wystawiona na próbę przez Premier League, która karze sztywność. Jego zdolność do przyciągania graczy wysokiej klasy może również zrekompensować część wad braku europejskiego futbolu. Rywale będą uważnie obserwować, czy Hiszpanowi uda się odtworzyć magię Leverkusen w bardziej niestabilnym środowisku.
Międzynarodowo reputacja Alonso jako gracza – dwa tytuły Ligi Mistrzów, medal mistrza świata – zapewnia mu natychmiastowy szacunek w szatni. Ta aura, w połączeniu z jego skrupulatnymi metodami coachingowymi, powinna pomóc mu narzucić jasną tożsamość gry. Szefowie Chelsea wierzą, że ma dyscyplinę, aby przeciąć hałas, który często otaczał klub. Tytuł menedżera ma go upoważnić do podejmowania trudnych decyzji, od odejść starszych graczy po przekształcanie ścieżki akademii.
Niemniej jednak pozostają pytania. Czy trener z ograniczonym doświadczeniem na najwyższym poziomie może odnieść sukces w nieustannym tempie Premier League? Czy właściciele naprawdę oddadzą kontrolę, czy też autorytet Alonso zostanie poddany próbie przy pierwszym znaku tarcia? Czteroletni kontrakt sugeruje długoterminowe zobowiązanie, ale niedawna historia Chelsea jest usiana niespełnionymi kontraktami. Na razie nastroje są ostrożnie optymistyczne: sprawdzony zwycięzca, wciąż na wczesnym etapie swojej menedżerskiej podróży, otrzymuje klucze do śpiącego giganta. Przebudowa zaczyna się w lipcu, a wszystkie oczy będą zwrócone na to, czy Alonso zdoła przywrócić Chelsea na szczyt angielskiego futbolu.
Na podstawie doniesień Sky Sports.