Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Anglia pokonuje Nową Zelandię: Prowadzenie 1-0 w serii w

Premier LeagueAngliaNowa ZelandiaPołudniowa AfrykaAfghanistanBangladeshAustraliaSri LankaSzkocjaPakistan

Angielska drużyna krykieta kobiet odniosła miażdżące zwycięstwo nad Nową Zelandią w pierwszym ODI w Chester-le-Street 10 maja 2026, obejmując wczesne

Angielska drużyna krykieta kobiet rozpoczęła swoją serię ODI przeciwko Nowej Zelandii w efektowny sposób, odnosząc przekonujące zwycięstwo na Riverside Ground w Chester-le-Street w niedzielę. Gospodynie, prowadzone przez kapitan Heather Knight, zaprezentowały kliniczną grę przed pełnym pasji tłumem w Durham, obejmując wczesne prowadzenie 1-0 w trzimeczowej serii.

Mecz, pierwotnie zaplanowany jako dzienno-nocny, ale przeniesiony ze względu na pogodę, rozpoczął się od wygranej Anglii w tossie i decyzji o odbijaniu jako pierwsze. Otwierające Tammy Beaumont i Sophia Dunkley położyły solidne fundamenty, tworząc partnerstwo o wartości 67 runów, zanim załamanie środkowej części składu zagroziło wykolejeniu inningów. Jednak wszechstronna Nat Sciver-Brunt wkroczyła do akcji, zdobywając opanowane 78 runów z 92 piłek, kotwicząc innings i prowadząc Anglię do konkurencyjnej sumy 256 za 8 w 50 overach.

Atak bowlingowy Nowej Zelandii, pozbawiony głównej spinnerki Amelii Kerr z powodu kontuzji, miał trudności z ograniczeniem tempa zdobywania runów w środkowych overach. Sophie Devine, kapitan White Ferns, dawała przykład z wynikami 2 za 39, ale niższe części składu Anglii dorzuciły cenne runy, podnosząc sumę powyżej 250. „Wiedzieliśmy, że 250 to standardowy wynik na tym boisku, a bowlerki ufały, że go obronią” – powiedziała Knight po meczu.

W odpowiedzi Nowa Zelandia zaczęła agresywnie, a Suzie Bates i Devine dodały 45 runów za pierwszy wicket. Jednak duet szybkich bowlersek Anglii, Kate Cross i Lauren Bell, odpowiedział, usuwając obie otwierające w ciągu czterech overów. Środkowa część składu White Ferns, w tym doświadczona Amy Satterthwaite i Maddy Green, próbowała odbudować, ale spinnerki Anglii, prowadzone przez Sophie Ecclestone, wywierały nieustanną presję.

Ecclestone, najwyżej notowana bowlerka ODI na świecie, zakończyła mecz z wynikami 3 za 29 w 10 overach, rozrywając skład odbijających Nowej Zelandii. Jej seria trzech wicketów w 11 piłkach skutecznie zakończyła rywalizację, a Nowa Zelandia została wybita za 198 runów w 45.3 overach. „Sophie była jak zwykle znakomita. Zdobywa wicket w kluczowych momentach, a jej kontrola jest fenomenalna” – chwalił Knight.

Zwycięstwo daje Anglii kluczową wczesną przewagę w serii, a drugi ODI zaplanowano na środę na tym samym stadionie. Dla Nowej Zelandii porażka uwydatnia słabości w odbijaniu przeciwko wysokiej jakości spinowi na wolnych boiskach. Główny trener Ben Sawyer przyznał: „Nie dostosowaliśmy się wystarczająco dobrze do warunków. Anglia rzucała ciasno, a my straciliśmy zbyt wiele wicketów w skupiskach”.

Z historycznej perspektywy Anglia dominowała nad Nową Zelandią na własnym terenie, wygrywając 12 z ostatnich 15 ODI między tymi drużynami w Anglii. To zwycięstwo również wzmacnia pozycję Anglii w ICC Women's Championship, gdzie walczą o miejsce w pierwszej dwójce, aby zapewnić sobie automatyczną kwalifikację do Mistrzostw Świata w 2029 roku. „Każdy punkt jest kluczowy w tych mistrzostwach, a rozpoczęcie serii od zwycięstwa jest ogromne dla naszej kampanii” – podkreśliła Knight.

Kluczowe momenty to kotwicząca gra Sciver-Brunt, przełomowy wicket Devine złapanej za wicket przez Cross oraz niszczycielska seria spinów Ecclestone. Gra w polu również imponowała, a Danni Wyatt wykonała spektakularny, nurkujący chwyt na deep midwicket, eliminując Bates. Tłum na Riverside, który w słoneczne popołudnie obejmował kilka grup szkolnych, stworzył żywiołową atmosferę, która dopingowała gospodynie.

Patrząc w przyszłość, Anglia będzie dążyć do zamknięcia serii w drugim ODI, podczas gdy Nowa Zelandia będzie starać się wyrównać serię i utrzymać rywalizację. Trzeci ODI zaplanowano w Bristolu, co stanowi zmianę otoczenia. Ale na podstawie tego występu Anglia wysłała jasny komunikat: są siłą, z którą trzeba się liczyć na własnym terenie.

Na podstawie raportów Sky Sports.