Arsenal jest mistrzem Premier League po raz pierwszy od 22 lat. Kanonierzy matematycznie przypieczętowali tytuł w poniedziałkowy wieczór, gdy Manchester City zremisował 1:1 z Bournemouth. Mając 82 punkty i cztery punkty przewagi nad broniącym tytułu, Arsenal nie może być już dogoniony, nawet przy jednej kolejce do końca. To kończy suszę sięgającą legendarnego sezonu "Niezwyciężonych" z 2003-04 pod wodzą Arsène'a Wengera.
Decydujący moment miał miejsce na Vitality Stadium, gdzie City potrzebowało zwycięstwa, aby utrzymać nikłe szanse. Zamiast tego, Éli Kroupi z Bournemouth strzelił w 39. minucie, wprawiając gospodarzy w euforię. Zespół Pepa Guardioli desperacko naciskał na wyrównanie, ale nadeszło ono dopiero w doliczonym czasie gry, gdy Erling Haaland w końcu pokonał bramkarza w 95. minucie. To było za mało, za późno. Końcowy gwizdek potwierdził triumf Arsenalu.
Remis matematycznie wyeliminował City z walki o tytuł z jednym meczem do końca. Ich dorobek 78 punktów oznacza, że nie mogą już przeskoczyć 82 punktów Arsenalu. To gorzka pigułka dla Guardioli, który latem opuści Manchester City po dekadzie u steru. Jego ostatni sezon nie zakończy się trofeum Premier League, trofeum, które zdobywał pięciokrotnie podczas swojej kadencji. Obserwatorzy uważają, że to potknięcie poniżej standardu, który ustanowił na Etihad.
Upadek City został prawdopodobnie przypieczętowany tygodnie wcześniej. Remis 3:3 u siebie z Evertonem 4 maja był powszechnie postrzegany jako śmiertelny cios. Tego dnia City straciło dwa punkty z pozycji zwycięskiej, pozwalając Arsenalowi powiększyć przewagę. Od tego czasu Kanonierzy trzymali nerwy na wodzy, wygrywając i remisując, podczas gdy City się potykało. Jak ujął to jeden z ekspertów: "Ten wynik z Evertonem był momentem, w którym wyścig o tytuł się odwrócił. City nigdy w pełni się nie podniosło."
Dla Mikela Artety triumf ma szczególne znaczenie. Menadżer Arsenalu spędził trzy lata jako asystent Guardioli w City w latach 2016-2019, ucząc się fachu u boku jednego z wielkich umysłów futbolu. Teraz pokonał swojego mentora, zdobywając największe trofeum w angielskim futbolu. "Arteta zbudował coś wyjątkowego w Arsenalu," powiedział były piłkarz, obecnie analityk. "Połączył ofensywną filozofię Wengera z taktyczną dyscypliną Guardioli, a efektem jest maszyna do zdobywania tytułów."
22-letnie oczekiwanie było bolesne dla fanów Arsenalu. Od czasów "Niezwyciężonych" klub wielokrotnie kończył jako wicemistrz, często patrząc, jak dominują Chelsea, Manchester United i City. Ten tytuł, zdobyty z meczem do stracenia, potwierdza długoterminowy projekt Artety i zaufanie, jakie okazały mu władze klubu. Umacnia też pozycję młodych gwiazd, takich jak Bukayo Saka, Declan Rice i Martin Ødegaard, jako nowoczesnych legend klubu.
Po rozstrzygnięciu tytułu, ostatnia kolejka będzie świętowaniem dla Arsenalu, który u siebie podejmie Crystal Palace na Emirates. City pojedzie do Aston Villa, grając już tylko o honor. Obaj rywale nie mają nic do stracenia: Palace jest bezpieczne przed spadkiem, a Villa zapewniła już sobie miejsce w Lidze Mistrzów. Mecze będą raczej koronacją niż rywalizacją.
Poza walką o tytuł, remis Bournemouth miał swoje znaczenie. Punkt zapewnił Wiśniom miejsce w przyszłorocznej Lidze Europy, co jest niezwykłym osiągnięciem jak na klub ich wielkości. Pod wodzą menadżera Andoni Iraoli Bournemouth przekroczyło oczekiwania, a remis z City zostanie zapamiętany jako wieczór, w którym zapewnili sobie europejskie puchary, jednocześnie niechcący koronując Arsenal na mistrza.
Odejście Guardioli z City wydaje się teraz antyklimatyczne. Kataloński trener zrewolucjonizował angielski futbol swoimi innowacjami taktycznymi i bezkompromisowymi standardami, ale jego ostatnim akordem będzie stracona szansa. Mimo zdobycia wielu krajowych tytułów i potrójnej korony w 2023/24, brak triumfu w Premier League w jego pożegnalnym sezonie będzie boleć. Niektórzy spekulują, że motywacja drużyny spadła po ogłoszeniu jego odejścia wcześniej w tym roku.
Gdy kurz opada, osiągnięcie Arsenalu stoi wysoko. Od dołków w postaci kolejnych ósmych miejsc we wczesnych latach Artety do teraz, transformacja jest zdumiewająca. Klub odbudował swoją pozycję potęgi, a ten tytuł może być fundamentem trwałej dominacji. Z młodą kadrą i wizjonerskim trenerem, Kanonierzy są gotowi rywalizować przez lata.
Na podstawie raportów Tuttosport.