Arsenal zrobił ogromny krok w kierunku tytułu Premier League dzięki nerwowemu zwycięstwu 1-0 nad West Ham United na London Stadium w niedzielę. Zwycięstwo, zapewnione przez bramkę w pierwszej połowie, przesunęło drużynę Mikela Artety na pięć punktów przed Manchesterem City, mając dwa mecze do końca. Wynik został jednak przyćmiony przez dramatyczną decyzję VAR w doliczonym czasie gry, która odebrała West Hamowi późny wyrównujący gol.
The Gunners, świeżo po awansie do finału Ligi Mistrzów, pokazali odporność przeciwko zdeterminowanemu West Hamowi. Arsenal objął prowadzenie wczesnym trafieniem, które uciszyło domowych kibiców. Jednak gospodarze uparcie atakowali w drugiej połowie, a w 95. minucie Callum Wilson zdawał się strzelić dramatyczną bramkę wyrównującą. Po czterominutowej analizie VAR gol został anulowany z powodu marginalnego spalonego, co wywołało gorącą debatę wśród fanów i ekspertów.
Dla Arsenalu trzy punkty były kluczowe. Mając 79 punktów z 36 meczów, mają teraz pięciopunktową przewagę nad Manchesterem City, który rozegrał jeden mecz mniej. City zmierzy się z Crystal Palace na Etihad Stadium w środę, wiedząc, że zwycięstwo zmniejszy przewagę Arsenalu do dwóch punktów przy jednym meczu do końca. Wyścig o tytuł pozostaje bardzo wyrównany, ale zwycięstwo Arsenalu zwiększa presję na drużynie Pepa Guardioli, by zapewnić sobie bezbłędne zakończenie.
Gdzie indziej w Premier League nadzieje Aston Villi na europejskie puchary doznały ciosu, gdy zremisowali 2-2 z już zdegradowanym Burnley. Brazylijski pomocnik Douglas Luiz, który jest łączony z odejściem z Villa Park, wszedł z ławki w 80. minucie, ale nie zdołał zapewnić zwycięskiego gola. Wynik pozostawia Aston Villę w niepewnej sytuacji, potrzebując punktów w ostatnich meczach, aby zapewnić sobie miejsce w górnej połowie tabeli.
Na Selhurst Park Crystal Palace i Everton zremisowali 2-2 w emocjonującym meczu. Everton objął prowadzenie po golu Beto, ale Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace wyrównał pięknym wykończeniem. Obie drużyny miały szanse na zwycięstwo, ale podzieliły się punktami. Wynik utrzymuje Everton w środku tabeli, podczas gdy Palace kontynuuje poprawę pod wodzą swojego menedżera.
Tymczasem Nottingham Forest i Newcastle United zremisowali 1-1 na City Ground. Napastnik Forestu Lorenzo Lucca wszedł z ławki w 83. minucie, podczas gdy jego kolega z drużyny Savona opuścił mecz z powodu kontuzji kolana. Sandro Tonali rozpoczął mecz w barwach Newcastle, ale żadna ze stron nie zdołała zdobyć decydującej bramki.
Wyścig o tytuł spoczywa teraz na reakcji Manchesteru City. Jeśli pokonają Crystal Palace, zmniejszą stratę do dwóch punktów, co doprowadzi do decydującej ostatniej kolejki. Arsenal jednak nabierze pewności siebie dzięki swojej solidności defensywnej i umiejętności wygrywania ciężkich meczów. Pozostałe mecze Gunners są do wygrania, ale z finałem Ligi Mistrzów na horyzoncie Arteta musi ostrożnie zarządzać składem.
Dla West Hamu porażka była gorzka. Walczyli dzielnie i zasłużyli przynajmniej na punkt. Menedżer David Moyes wyraził frustrację decyzją VAR, ale przyznał, że występ jego drużyny był zachęcający. The Hammers pozostają w górnej połowie i będą dążyć do mocnego zakończenia sezonu.
W miarę jak sezon wchodzi w końcową fazę, każdy punkt ma znaczenie. Zdolność Arsenalu do brzydkich zwycięstw może okazać się decydująca. The Gunners, polujący na pierwszy tytuł ligowy od ponad dwóch dekad, są teraz na wyciągnięcie ręki. Z City depczącym im po piętach, nadchodzące dni zdefiniują mistrza.
Na podstawie doniesień Tuttosport.