Brighton wskrzesił swoje europejskie aspiracje piorunującym początkiem przeciwko zdegradowanym Wolves na Amex Stadium, zapewniając sobie zwycięstwo 3-0, które pokazało ich ofensywną siłę. Zwycięstwo przyszło po podpisaniu przez głównego trenera Fabiana Hürzela nowego trzyletniego kontraktu, obowiązującego do czerwca 2029 roku, i stanowiło idealną odpowiedź na porażkę z zeszłego weekendu z Newcastle.
Mewy wystartowały błyskawicznie, obejmując prowadzenie już po 35 sekundach za sprawą Jacka Hinshelwooda. Pomocnik przyjął dośrodkowanie Maxim De Cuypera z lewej strony i potężnym strzałem głową umieścił piłkę w prawym górnym rogu bramki, notując najszybszego gola w historii Brighton w Premier League. Gol padł po tym, jak pomocnik Wolves, André, stracił piłkę na własnej połowie, pozwalając Brighton na szybki atak.
Brighton podwoił prowadzenie zaledwie cztery minuty później. Ponownie asystował De Cuyper, wykonując wkręcający się rzut rożny z prawej strony, który trafił do kapitana Lewisa Dunka. Obrońca, wracający do podstawowego składu po przerwie, uciekł spod opieki João Gomesa i pewnym uderzeniem głową zdobył swojego pierwszego gola w sezonie.
Mając dwubramkową przewagę w ciągu pięciu minut, Brighton nadal dominował. Kaoru Mitoma strzelił obok bramki, a Danny Welbeck oddał strzał głową, który został obroniony przez Dana Bentleya. Wolves, którzy nie wygrali na wyjeździe w lidze od kwietnia 2025 roku, w pierwszej połowie nie pokazali wiele i zostali wygwizdani przez swoich kibiców po tym, jak nie oddali ani jednego celnego strzału.
Goście poprawili się po przerwie, zbliżając się do zdobycia kontaktowego gola. Yerson Mosquera trafił głową w poprzeczkę po dośrodkowaniu Mateusa Mané, a Hwang Hee-chan uderzył w słupek, choć podniesiona została chorągiewka za spalonego. Powtórki sugerowały, że decyzja mogła zostać odwrócona po analizie. Adam Armstrong również zmarnował dobrą okazję dla Wolves.
Widmo powtórki z zeszłego sezonu, gdy Brighton stracił dwubramkowe prowadzenie remisując 2-2, zostało ostatecznie rozwiane w 86. minucie. Yankuba Minteh przejął luźną piłkę w polu karnym i mocnym strzałem pokonał Bentleya, pieczętując zwycięstwo. Jednak popołudnie Brightonu zostało przyćmione, gdy Mitoma opuścił boisko z powodu kontuzji, która może zakończyć jego sezon.
Wynik utrzymuje Brighton w walce o europejskie puchary, podczas gdy Wolves pozostają na dnie tabeli, nie odnosząc w tym sezonie ligowego zwycięstwa na wyjeździe. Podopieczni Hürzela będą mieli nadzieję, że podtrzymają to momentum w pozostałych meczach.
Na podstawie raportu Football | The Guardian.