Brighton & Hove Albion odnowił swoje europejskie ambicje dzięki piorunującemu startowi przeciwko już zdegradowanemu Wolverhampton Wanderers na Amex Stadium, odnosząc pewne zwycięstwo 3-0, które pokazało ich siłę ofensywną i odporność.
Jack Hinshelwood zapisał się w historii Brighton, strzelając najszybszego gola w Premier League w historii klubu, z czasem zaledwie 35 sekund. Gol padł po tym, jak pomocnik Wolves André stracił piłkę na własnej połowie, a Maxim De Cuyper precyzyjnie dośrodkował, a Hinshelwood główkował w prawy górny róg.
Kapitan Lewis Dunk podwoił prowadzenie w ciągu pięciu minut, wracając do wyjściowego składu i zdobywając gola głową z wkręcającego się rożnego De Cuypera. Dunk uwolnił się od krycia João Gomesa, aby zdobyć swojego pierwszego gola w sezonie, nadając ton dominującej pierwszej połowie.
Brighton nadal zagrażał, Kaoru Mitoma strzelił obok, a Danny Welbeck zobaczył, jak jego główka została obroniona przez Dana Bentleya. Jednak Mewom nie udało się zdobyć trzeciego gola przed przerwą, a Wolves nie oddał żadnego strzału w pierwszych 45 minutach, co spotkało się z gwizdami ich podróżujących kibiców.
W drugiej połowie Wolves spisał się lepiej – Yerson Mosquera trafił w poprzeczkę, a Hwang Hee-chan w słupek – choć ten ostatni był na spalonym, a powtórki sugerowały, że decyzja mogła zostać odwrócona. Adam Armstrong również zmarnował dobrą okazję dla gości.
Popołudnie Brighton zostało nieco przyćmione, gdy Mitoma opuścił boisko z kontuzją, która może zakończyć jego sezon. Jednak wszelkie nadzieje na powrót Wolves zostały rozwiane w 86. minucie, kiedy Yankuba Minteh przejął luźną piłkę w polu karnym i strzelił obok Bentleya, przypieczętowując zwycięstwo.
Zwycięstwo było szczególnie słodkie dla głównego trenera Fabiana Hürzeler, który wcześniej w tym tygodniu podpisał nowy trzyletni kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku. Jego drużyna odpowiedziała na porażkę z zeszłego weekendu z Newcastle niemal idealnym występem, ożywiając walkę o europejskie kwalifikacje.
Dla Wolves ta porażka przedłużyła passę bez zwycięstwa na wyjazdach w tym sezonie i potwierdziła ich problemy z degradacją, mając na koncie łącznie 24 porażki ligowe. Szybki start Brighton i skuteczne wykończenie okazały się zbyt dużym wyzwaniem dla niespójnych gości.
Na podstawie raportów Football | The Guardian.