Bruno Fernandes zapisał się w historii Premier League, bijąc rekord pojedynczego sezonu w asystach wspaniałą 21. asystą w ostatnim dniu przeciwko Brighton. Kapitan Manchester United pobił poprzedni rekord 20, ustanowiony przez Thierry'ego Henry'ego w sezonie 2002/03 i Kevina De Bruyne w 2019/20, przypieczętowując kampanię, która zostanie zapamiętana dzięki jego kreatywnemu geniuszowi. Jego rekordowy moment nastąpił w wyniku dobrze rozegranego stałego fragmentu gry, w którym odnalazł Patricka Dorgu, a ten strzałem głową umieścił piłkę w siatce, wywołując radość na Old Trafford.
Fernandes wyraził ogromną dumę po tym osiągnięciu, przyznając, że zaczął skupiać się na rekordzie dopiero, gdy się do niego zbliżył. Przyznał, że był zaskoczony wykończeniem głową przez Dorgu, ale pochwalił kolegę z drużyny Jonny'ego Evansa za wiarę w zaplanowane zagranie. Asysta ukoronowała wybitny występ w dniu, w którym zwycięstwo było najważniejsze, a pokora pomocnika przebijała się, podkreślając zbiorowy wysiłek zespołu ponad indywidualne wyróżnienia.
Portugalski rozgrywający wyrównał rekord zaledwie tydzień wcześniej, asystując przy golu Bryana Mbeumo w wygranym 3-1 meczu z Nottingham Forest. Ta asysta zrównała go z ikonami i przygotowała scenę do dramatycznego finału. Pod presją Fernandes dostarczył, gdy miało to największe znaczenie, pokazując opanowanie i wizję, które zdefiniowały jego sezon.
Niezwykłe liczby Fernandesa przyniosły mu nagrodę Piłkarza Sezonu Premier League, ogłoszoną dzień przed meczem z Brighton, po wyróżnieniu Piłkarz Roku Stowarzyszenia Pisarzy Piłkarskich. To podwójne uznanie podkreśla kampanię, w której orkiestrował atak United z 21 asystami, daleko wyprzedzając rówieśników. Jego wpływ wykraczał poza statystyki, ponieważ napędzał odradzający się zespół pod nowym zarządem do walki o czołową czwórkę.
Wcześniej w sezonie Fernandes pobił klubowy rekord Davida Beckhama wynoszący 15 asyst w pojedynczej kampanii Premier League, który utrzymywał się od sezonu 1999/2000. To osiągnięcie było preludium do jego ataku na rekord ligowy, a każda kolejna asysta zdawała się dodawać nową warstwę do jego dziedzictwa. Jego stałe fragmenty gry stały się szczególnie zabójczą bronią, ale to magia w otwartej grze naprawdę urzekła fanów.
Głębsze spojrzenie na jego sezon ujawnia momenty czystej błyskotliwości. Przeciwko Fulham, przy stanie 1:1 w doliczonym czasie gry, Fernandes wykonał odważne dośrodkowanie z prawej strony, będąc w trakcie upadku, i idealnie umieścił piłkę na tylnej nodze Benjamina Sesko, który zdobył zwycięskiego gola. Na Anfield podanie wolejem znalazło Harry'ego Maguire'a, zapewniając United pierwsze zwycięstwo w Liverpoolu od prawie dekady. W derbach Manchesteru jego asysta dla Mbeumbo spotkała się z wysokimi pochwałami samego Henry'ego, który nazwał go "Braino-Fernandes" na żywo w telewizji. Te błyski pomysłowości pokazują, dlaczego uważany jest za jednego z najlepszych na świecie.
Współpraca 31-latka z wschodzącymi talentami takimi jak Dorgu i uznanymi gwiazdami jak Sesko i Mbeumbo podkreśliła jego zdolność adaptacji. Jego wizja i wyczucie czasu zamieniały półszanse na gole, a chęć improwizacji sprawiła, że atak United był nieprzewidywalny. Podczas gdy niektórzy krytycy zwracają uwagę na dużą liczbę asyst z stałych fragmentów gry, dokładniejsza analiza ujawnia katalog kreacji w otwartej grze, który dorównuje każdej innej w nowoczesnej erze ligi.
Pomimo swojego osiągnięcia Fernandes wciąż znacznie odstaje od lidera wszech czasów Premier League w asystach, Ryana Giggsa. 162 asysty Giggsa w karierze stanowią wysoki benchmark, ale osiągnięcie Fernandesa w pojedynczym sezonie stawia go teraz w gronie najlepszych rozgrywających wszech czasów. Z 21 asystami nie tylko pobił rekord, ale także na nowo zdefiniował, co jest możliwe z pozycji pomocnika w 38-meczowym sezonie.
Jako kapitan United Fernandes wziął na siebie odpowiedzialność za prowadzenie zespołu w okresie przejściowym, a jego kreatywność okazała się kluczowa dla ich sukcesu. Jego zdolność do sprostania wyzwaniu – w ostatnim dniu, z historią na szali – świadczy o jego sile psychicznej. Rekord jest dowodem jego nieustannej etyki pracy i inteligencji piłkarskiej.
W kontekście osiągnięcie to wynosi panteon królów asyst Premier League na nowy poziom. Henry i De Bruyne, obaj szanowani za wszechstronną grę, teraz dzielą drugie miejsce, a Fernandes samotnie stoi na szczycie w pojedynczej kampanii. To narracja, która dodaje nowy rozdział do bogatej historii ligi i będzie przywoływana przez lata. Na podstawie raportów Sky Sports.