Brytyjska kampania w singlu mężczyzn na Roland Garros zakończyła się przedwcześnie i boleśnie we wtorek, gdy Cam Norrie wycofał się z powodu kontuzji żebra, a Jacob Fearnley przegrał w trzech setach, co dopełniło wcześniejsze wycofanie Jacka Drapera. Zbiorowe odejście oznacza, że żaden Brytyjczyk nie awansował do drugiej rundy French Open, co jest gorzkim ciosem w dniu, który był również świadkiem sensacyjnego wyniku i nastoletniego twórcy historii na paryskiej mączce.
Norrie, rozstawiony z numerem 20, wszedł do meczu pierwszej rundy z Paragwajczykiem Adolfo Danielem Vallejo z dolegliwościami żebra i wyraźnie miał problemy ze znalezieniem rytmu. Stracił cztery piłki setowe w napiętym pierwszym secie, zanim uległ 9-7 w tie-breaku. Przy stanie 2-0 w drugim secie 28-latek podał rękę, nie mogąc kontynuować. “Myślę, że byłem trochę zmęczony psychicznie, nie potrafiłem odłożyć bólu na bok i grać punkt za punktem” – przyznał Norrie później, jego głos pełen frustracji. Wycofanie się oznacza niepokojący schemat fizycznych załamań dla brytyjskiego numeru 1, który w ostatnich miesiącach zmagał się z różnymi dolegliwościami.
Natychmiastowa uwaga przenosi się teraz na sezon trawiasty i udział Norrie'ego w HSBC Championships w Queen's Club, turnieju, który wyznaczył sobie jako kluczowy cel. We środę przejdzie dalsze badania w Londynie i przyznał, że może opuścić turniej ATP w Holandii rozpoczynający się 8 czerwca, ale pozostał ostrożnie optymistyczny co do gry na trawnikach West Kensington. “To będzie mój cel” - powiedział. “I bardzo się cieszę, że mogę grać. Może to dobry czas. Będę miał szansę odpocząć.” W obliczu zbliżającego się Wimbledonu, jego harmonogram powrotu jest pilnie monitorowany.
Jacob Fearnley, jedyny pozostały Brytyjczyk w drabince po wycofaniu Norrie'ego, stawił niewielki opór Argentyńczykowi Juanowi Manuelowi Cerundolo, przegrywając 6-2, 7-6(0), 7-6(7). Kwalifikant walczył dzielnie, ale brakowało mu ostrości potrzebnej do sprawienia kłopotów graczowi bardziej przyzwyczajonemu do mączki. Jego odejście, w połączeniu z wycofaniem Drapera przed turniejem z powodu kontuzji, dopełnia hat-tricka rozczarowań dla brytyjskich fanów tenisa.
Podczas gdy brytyjska ekipa pakowała walizki, turniej ożył za sprawą oszałamiającej sensacji na korcie Philippe'a-Chatriera. Daniil Miedwiediew, trzeci rozstawiony i dwukrotny finalista Wielkiego Szlema, został wyeliminowany w pięciu setach przez Adama Waltona, australijskiego gracza z dziką kartą, zajmującego 97. miejsce na świecie. Walton, który pokonał Miedwiediewa w Cincinnati w zeszłym roku, wygrał 6-2, 1-6, 6-1, 1-6, 6-4, wykorzystując nieregularną formę Rosjanina. “Wiedziałem, że mogę to zrobić i wierzyłem, więc jestem zadowolony ze swojego występu” – powiedział Walton z uśmiechem szerokim jak tablica wyników. Miedwiediew, często niekomfortowo czujący się na mączce, nigdy nie znalazł rytmu przeciwko twardo uderzającemu Australijczykowi, którego nieustraszone podejście uosabiało dzień wstrząsów.
Ale najbardziej donośny moment należał do nastolatka, który nie był jeszcze urodzony, gdy niektórzy z jego idoli byli już mistrzami Wielkiego Szlema. Moise Kouame, 17-letni francuski gracz z dziką kartą, rozbił byłego mistrza US Open Marina Cilica 7-6(4), 6-2, 6-1 w występie pełnym opanowania. Na zalane słońcem Court Simonne-Mathieu, Kouame został najmłodszym graczem, który wygrał mecz wielkoszlemowy od czasu Bernarda Tomica z Australii, który w 2009 roku doszedł do drugiej rundy Australian Open jako 16-latek. Jest również najmłodszym mężczyzną, który awansował poza pierwszą rundę na Roland Garros od czasu Rumuna Dinu Pescariu w 1991 roku, gdy ten miał 17 lat i jeden miesiąc.
ATP Tour potwierdził, że Kouame jest pierwszym graczem urodzonym w 2008 roku lub później, który odniósł zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym, co jest kamieniem milowym podkreślającym szybką zmianę pokoleń w tenisie. Stronniczy tłum skandował “Mo-ise! Mo-ise!” rytmicznie, a młodzieniec chłonął to wszystko. “Nie jest łatwo pozostać w teraźniejszości bez myślenia o wyniku” – powiedział Kouame. “Nie byłoby to możliwe bez ogromnej pomocy, jaką mi okazaliście.” Jego awans był meteoryczny: w marcu został najmłodszym zwycięzcą w historii Miami Masters, co przyniosło mu gratulacje od Novaka Djokovica.
Cilic, 37 lat, doświadczony weteran i mistrz US Open z 2014 roku, nie miał odpowiedzi na połączenie atletyzmu i opanowania Kouame'a. Chorwat, niegdyś półfinalista tutaj w 2022 roku, wydawał się o krok za wolny i miał problemy z głębią i różnorodnością uderzeń nastolatka. Wynik sygnalizuje nie tylko zmianę warty, ale także potencjalny nowy świt dla francuskiego tenisa mężczyzn, dzień po tym, jak Gael Monfils wystąpił po raz ostatni na Roland Garros.
Gdzie indziej Stefanos Tsitsipas, finalista z 2021 roku, awansował, gdy jego przeciwnik Alexandre Muller wycofał się z powodu kontuzji prawej łydki przy stanie 6-2, 3-0 – druga kontuzja łydki Francuza w ciągu trzech miesięcy. Tsitsipas, który później zmierzy się z trudniejszymi rywalami, wyglądał dobrze, ale nie miał okazji do pełnego meczu.
Dla brytyjskich graczy uwaga przenosi się teraz na trawę. Kontuzja Norrie'ego jest bezpośrednim tematem, ale zarówno Fearnley, jak i Draper zobaczą szybkie przejście na rodzime korty jako szansę na reset. Trawiaste korty All England Clubu historycznie nagradzały brytyjski talent, a Norrie będzie starał się wykorzystać wsparcie domowników, by ożywić swój sezon.
Jednak wtorek należał do burzycieli: zwycięstwo Waltona nad gigantem i rekordowy debiut Kouame'a. Nazwisko francuskiego nastolatka będzie terce zapisane w rozmowach o przyszłości sportu, podczas gdy Brytyjczycy muszą zbierać kawałki i przegrupować się.
Gdy kurz opada po chaotycznym pierwszym tygodniu, Roland Garros potwierdza swoją reputację teatru niespodzianek. Brytyjski exodus jest trzeźwiącym przypomnieniem o cienkich marginesach na najwyższym poziomie, podczas gdy pojawienie się Moise Kouame'a nasuwa kuszące pytanie: czy Paryż jest świadkiem narodzin swojego kolejnego rodzimego bohatera?
Na podstawie doniesień Sky Sports.