Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego Arteta świętuje: Tytuł PL przed finałem z PSG

Premier LeagueParis Saint Germain vs ArsenalFSV Mainz 05Paris Saint-GermainArsenalKlub Sportowy PastoDesportiva ESMaidstone UtdMaidenheadReal MadridLiverpoolAnderlechtKanadaNottingham Forest

Mikel Arteta twierdzi, że błędem byłoby nie świętować zdobycia przez Arsenal tytułu mistrza Premier League, mimo że przed nimi finał Ligi Mistrzów z PSG.

Mikel Arteta jasno dał do zrozumienia, że Arsenal nie będzie wstrzymywał się z celebrowaniem zwycięstwa w Premier League, nawet jeśli finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain odbędzie się zaledwie kilka dni później. W rozmowie z L'Equipe hiszpański menedżer podkreślił, że błędem byłoby tłumić radość z zakończenia długiego oczekiwania na krajowy triumf.

Kanonierzy zdobyli koronę Premier League w dramatyczny sposób, zapewniając sobie pierwszy tytuł mistrza Anglii od sezonu Niezwyciężonych 2003-04. Triumf ten jest zwieńczeniem skrupulatnego projektu odbudowy pod wodzą Artety, który przekształcił Arsenal w nieustępliwą maszynę do wygrywania.

Świętowanie odbywa się jednak w krótkim odstępie czasu: finał Ligi Mistrzów zaplanowano na sobotę w Budapeszcie, gdzie Arsenal zmierzy się z ekipą PSG pełną gwiazd. Ta szybka kolejność wywołała debatę, czy drużyna powinien złagodzić swoje uroczystości, aby pozostać w dobrej formie na europejski spektakl.

Arteta jest jednak jednoznaczny. „Błędem byłoby nie świętować” – powiedział. „Trzeba przeżywać każdą chwilę. Ci zawodnicy dali z siebie wszystko i zasługują na to, by się tym cieszyć.”

Tytuł kończy 22-letnią suszę, która ciążyła na tożsamości klubu. Ostatnie ligowe zwycięstwo Arsenalu miało miejsce za kadencji Arsène'a Wengera, kiedy to tacy gracze jak Thierry Henry i Patrick Vieira zmiatali wszystko na swojej drodze. Od tego czasu bliskie porażki i fałszywe nadzieje frustrowały fanów przyzwyczajonych do sukcesów.

Psycholodzy sportowi od dawna debatują nad optymalną równowagą między odpoczynkiem a uwalnianiem emocji. Niektórzy twierdzą, że wyważone podejście oszczędza energię fizyczną i psychiczną. Inni, jak Arteta, uważają, że przyjęcie osiągnięcia może zmotywować drużynę, zamieniając radość w impet.

Sytuacja ta przypomina inne głośne dylematy w piłce nożnej. W 2022 roku Liverpool entuzjastycznie świętował zwycięstwa w krajowych pucharach przed finałem Ligi Mistrzów, by potem przegrać minimalnie z Realem Madryt. Z kolei drużyny, które bagatelizowały sukces, czasami sprawiały wrażenie płaskich w kolejnych meczach.

Stanowisko Artety odzwierciedla również jego styl zarządzania. Odkąd objął stery w 2019 roku, kładzie nacisk na kulturę i jedność, tworząc zżytą grupę. Pozwolenie zawodnikom na rozkoszowanie się historycznym ligowym zwycięstwem może wzmocnić więzi właśnie wtedy, gdy są one najbardziej potrzebne.

PSG będzie tymczasem groźnym przeciwnikiem. Paryżanie mają własne rachunki do wyrównania, ponieważ w ostatnich finałach Ligi Mistrzów nie spełnili oczekiwań. Z Kylianem Mbappé na czele ataku przetestują defensywną odporność Arsenalu.

Jeśli Arsenal potrafi wykorzystać emocjonalny haj po triumfie w Premier League bez utraty koncentracji, mogą wejść do finału w Budapeszcie z psychologiczną przewagą. Z drugiej strony, chaotyczne świętowanie może rozproszyć uwagę. Arteta stawia na to, że radość podsycą ich intensywność, a nie ją osłabi.

„Nie można wstrzymywać życia” – dodał Arteta. „Sobota i tak nadejdzie. Ale dziś wieczorem świętujemy.” Jego słowa podkreślają filozofię, która ufa, że zawodnicy profesjonalnie zarządzają swoimi emocjami.

Gdy Kanonierzy przygotowują się do największego tygodnia w swojej najnowszej historii, świat piłki nożnej obserwuje uważnie. Czy podejście Artety okaże się mistrzowskie, czy lekkomyślne, zostanie ocenione na boisku w Budapeszcie. Na razie Arsenal jest mistrzem i zamierza się tym cieszyć. Na podstawie doniesień L'Equipe.