Finałowy wieczór Premier League Darts wraca w czwartek do londyńskiej O2 Arena, a broniący tytułu Luke Humphries jest faworytem do utrzymania korony. W półfinałowych parach lider tabeli Luke Littler zmierzy się z Gerwynem Price'em, a Humphries stanie naprzeciw mistrza z 2021 roku, Jonny'ego Claytona. Po maratonie 16-tygodniowego sezonu play-offy zapowiadają wielkie emocje i godne zwieńczenie kampanii.
Droga Humphriesa do tego momentu jest wręcz niezwykła. Wicelider światowego rankingu spędził większość sezonu zasadniczego poza pierwszą czwórką, ale niezwykłe późne przyspieszenie sprawiło, że dotarł do finału w każdym z ostatnich czterech tygodni. Zwyciężył w 15. nocy w Birmingham, zapewniając sobie trzecie miejsce w tabeli, dzięki czemu uniknął Littlera w półfinale i zamiast tego zmierzy się z Claytonem. Były zawodnik i ekspert Sky Sports, Wayne Mardle, uważa, że ostatnie wyniki Humphriesa czynią go faworytem. "Uwielbiam sposób, w jaki prowadzi swoje sprawy," powiedział Mardle. "Sposób, w jaki Luke poradził sobie z ostatnimi czterema tygodniami, jest niesamowity. Łatwo byłoby się załamać, ale pokazał, że jest absolutnym mistrzem."
Podstawą odrodzenia Humphriesa jest miażdżące trafianie potrójnych. W półfinale w Sheffield rozgromił Littlera 6-1, wygrywając sześć kolejnych legów drugi tydzień z rzędu. Mardle nie szczędził pochwał, opisując go jako "jednego z najlepszych punktujących na planecie" i twierdząc, że jego wizyty z dwoma i trzema potrójnymi są bezkonkurencyjne – nawet w porównaniu z niezwykłym Littlerem. "Kiedy ma dobry dzień, jego wizyty z dwoma i trzema potrójnymi są lepsze niż u kogokolwiek – i wliczam w to Littlera," wyjaśnił Mardle. "Same setki to już nie jest sposób na sukces. Dzięki potrójnym Humphriesa ma on wiele okazji do trafienia podwójnego." Ta kliniczna przewaga zamienia presję w szybkie legi i demoralizuje przeciwników.
Jednak Mardle przestrzega przed pomijaniem Claytona. Walijczyk zajął drugie miejsce w tabeli z czterema zwycięstwami wieczornymi i bierze udział w swoim pierwszym finale od 2023 roku. Mimo że wielu typowało go na ostatnie miejsce na początku sezonu, konsekwentnie spisywał się na wielkiej scenie. Mardle zauważył, że Clayton "działa poniżej radaru" i może "siać spustoszenie" w stolicy. "Clayton był zawodnikiem sezonu, potem Littler był zawodnikiem, teraz Humphries jest zawodnikiem," zastanawiał się Mardle. "Jeśli zrobi to ponownie w inny czwartek, wygra." Doświadczenie Claytona i opanowanie pod presją czynią go prawdziwym zagrożeniem.
Drugi półfinał jest równie emocjonujący. Littler, nastoletnia sensacja, prowadził w tabeli z rekordową liczbą sześciu zwycięstw wieczornych i celował w siódme, zanim Humphries go powstrzymał. Teraz zmierzy się z Gerwynem Price'em, jedynym graczem w play-offach, który jeszcze nie zdobył tytułu Premier League. Price, były mistrz świata, będzie desperacko chciał dodać brakujący element do swojego CV, podczas gdy Littler pragnie zemsty za zeszłoroczną porażkę w finale z Humphriesem. Starcie stylów – eksplozywne punktowanie Littlera przeciwko walecznej intensywności Price'a – powinno być trzymające w napięciu.
Historycznie finałowy wieczór często faworyzował zawodnika w formie, a nie lidera tabeli. W zeszłym roku Humphries wszedł jako lider i pokonał Littlera 11-8 w finale wysokiej jakości. W tym roku role się odwróciły: Littler zdominował sezon zasadniczy, ale Humphries osiąga szczyt w idealnym momencie. Jeśli Humphries utrzyma obecny poziom, będzie trudny do powstrzymania. Udana obrona tytułu uczyniłaby go dopiero drugim po Philu Taylorze zawodnikiem, który zdobył kolejne tytuły Premier League w nowoczesnej erze, dodatkowo umacniając jego dziedzictwo.
Dla Claytona druga korona umieściłaby go w elitarnym towarzystwie obok wielokrotnych zwycięzców. Przez cały rok działał poniżej radaru, ale jego konsekwencja i temperament na wielkiej scenie są sprawdzone. Finał, jeśli do niego dotrze, mógłby być klasycznym starciem z Littlerem lub Price'em. Na krótszym dystansie do 11 legów jego umiejętność utrzymania własnego rzutu i uderzania w kluczowych momentach może okazać się decydująca.
Gdy fajerwerki rozświetlą O2, fani dartów mogą spodziewać się nocy pełnej dynamicznej akcji. Z uwagi na to, że wszyscy czterej gracze są w stanie osiągnąć średnią powyżej 100 i rzucać 180-tki w seriach, marginesy będą bardzo cienkie. Ostatnie słowo Mardle'a: "Moim zdaniem jest jednym z najlepszych punktujących na planecie i jednym z najlepszych, jakich widziałem od dłuższego czasu." Tym człowiekiem jest Humphries i wielu zgodzi się, że to on jest do pokonania.
Na podstawie raportów Sky Sports.