Oczekuje się, że Daizen Maeda pożegna się w ten weekend emocjonalnie z Celtikiem, a menedżer Martin O'Neill potwierdził prawdopodobne odejście japońskiego napastnika po finale Pucharu Szkocji. 28-latek, który był filarem ataku Hoops, wyjdzie na boisko Hampden Park przeciwko drużynie Championship Dunfermline Athletic, co może być jego ostatnim występem w zielono-białych barwach. Wiadomość, po raz pierwszy podana przez The Sun, przygotowuje grunt pod lato znaczących zmian we wschodniej części Glasgow.
Maeda przybył do Celtiku w styczniu 2022 roku z Yokohama F. Marinos, ponownie spotykając się z ówczesnym szefem Ange Postecoglou. Jego błyskawiczna szybkość i nieustanny pressing natychmiast zjednały mu sympatię kibiców Celtiku, a on odegrał kluczową rolę w zdobyciu kolejnych tytułów mistrzowskich. We wszystkich rozgrywkach reprezentant Japonii notował każdego sezonu dwucyfrową liczbę goli i asyst, co czyni go jednym z najbardziej regularnych zawodników pod wodzą Postecoglou, a teraz O'Neilla. Jego gotowość do cofania się i poświęceń dla drużyny uczyniła go taktycznie bezcennym nabytkiem, często przechylającym szalę w wyrównanych meczach.
Przyznanie O'Neilla, jak podają plotkarskie kolumny, sugeruje, że klub i zawodnik nie doszli do porozumienia w sprawie nowego kontraktu, a Maeda pragnie nowego wyzwania. Choć nie podano konkretnego kierunku, oczekuje się, że profil napastnika przyciągnie zainteresowanie z całej Europy, a być może także z Bliskiego Wschodu. Dla Celtiku priorytetem staje się teraz znalezienie odpowiedniego zastępcy – zadanie skomplikowane przez ograniczenia finansowe związane z działaniem poza pierwszą piątką europejskich lig. Sieć skautingowa klubu, która odkryła takie perełki jak sam Maeda, będzie pod presją, by ponownie dostarczyć.
Finał Pucharu Szkocji sam w sobie stanowi odpowiednią scenę dla pożegnalnego występu Maedy. Celtic jest zdecydowanym faworytem przeciwko Dunfermline, drużynie z dwóch lig niżej, ale finały pucharów słyną z niespodzianek. Emocjonalny ciężar tej okazji może zmobilizować zespół, ale może też rozpraszać. O'Neill będzie musiał zarządzać koncentracją swojej drużyny, zwłaszcza w obliczu transferowych plotek wokół kilku zawodników. Zwycięstwo zapewniłoby krajowy dublet i ugruntowałoby dziedzictwo Maedy jako ulubieńca fanów, który zawsze dawał z siebie wszystko.
W związku z tym wydarzeniem węgierskie źródła podają, że menedżer Ferencvarosu Robbie Keane zrezygnował ze swojej roli. Były kapitan republiki Irlandii, który zdobył 126 bramek w reprezentacji, od dawna był łączony z powrotem do Celtiku – klubu, w którym odbył krótkie, ale pamiętne wypożyczenie w 2010 roku. Nagła dostępność Keane'a podsycają spekulacje na temat potencjalnej roli trenerskiej na Parkhead, być może jako część sztabu O'Neilla, a nawet jako przyszły kandydat na menedżera. Choć plotki są niepotwierdzone, dodają intrygującą warstwę do letniej narracji w Celtiku, gdzie odejście kluczowego zawodnika może zbiec się ze zmianami na ławce trenerskiej.
Poza Celtikiem transferowa karuzela kręci się również w innych klubach Scottish Premiership. Hearts aktywnie poszukują napastnika York City Malachaia Fagana-Walcotta, 24-latka, który awansował w angielskich niższych ligach. Klub z Tynecastle widzi w nim projekt z dużym potencjałem, a wstępne rozmowy sugerują możliwe przedwstępne porozumienie. Tymczasem Hearts grozi utrata własnego dynamo środka pola Cammy'ego Devlina, a trzy kluby Major League Soccer krążą wokół niego. Reprezentant Australii wyróżniał się od przybycia z Newcastle Jets, a jego upór i pracowitość uczyniły go ulubieńcem fanów. Utrata Devlina byłaby ciosem, ale mogłaby też sfinansować dalsze wzmocnienia dla menedżera Stevena Naismitha, który przygotowuje się do europejskiego futbolu w przyszłym sezonie.
Elijah Just z Motherwell to kolejny zawodnik rozważający swoje opcje. Nowozelandzki pomocnik, który często występował w reprezentacji na Mistrzostwach Świata, zamierza ocenić swoją przyszłość po turnieju. W wieku 26 lat wchodzi w swój szczyt i może szukać przenosin do ligi, w której będzie mógł zaprezentować swoje umiejętności na większej scenie. Motherwell, zawsze klub sprzedający, będzie chciał zmaksymalizować opłatę transferową, jednocześnie identyfikując gotowego zastępcę.
Plotkarskie kolumny podkreślają również dwie głośne historie: umieszczenie Harry'ego Kane'a na liście życzeń Barcelony i prawdopodobną nową umowę Scotta McTominaya w Napoli. Kane, talizman Tottenhamu, pozostaje jednym z najbardziej pożądanych napastników w światowym futbolu, a przeprowadzka do La Liga wstrząsnęłaby rynkiem. We Włoszech bezproblemowa adaptacja McTominaya do Serie A przekonała Napoli do związania go, usuwając potencjalny cel z planów kilku zalotników z Premier League. Te historie, choć niezwiązane bezpośrednio ze szkockim futbolem, odzwierciedlają wzajemne powiązania ekosystemu transferowego i mogą mieć efekt domina dla klubów takich jak Celtic.
W miarę zbliżania się letniego okna transferowego krajobraz szkockiego futbolu jest gotowy na wstrząsy. Potencjalna utrata Maedy przez Celtic jest głównym wydarzeniem, ale poboczne historie – rezygnacja Keane'a, transakcje Hearts i efekty falowe międzynarodowych ruchów – malują obraz ligi w okresie przejściowym. Dla fanów nadchodzące tygodnie będą mieszanką nadziei i niepokoju, gdy plotki wirują, a kluby gorączkowo się wzmacniają. Finał Pucharu Szkocji to nie tylko zwieńczenie sezonu, ale sygnał startowy do lata zmian. Na podstawie raportów BBC Sport.