Świat tenisa jest w szoku po tym, jak numer jeden na świecie Jannik Sinner doznał zaskakującej porażki w drugiej rundzie z argentyńskim kwalifikantem Juanem Manuelem Cerundolo podczas French Open 2026. Sinner przyjechał na Roland Garros jako największy faworyt od czasów dominacji Rafaela Nadala, ale jego szokujące odpadnięcie – przypominające porażkę Nadala w 2009 roku – całkowicie zmieniło krajobraz singla mężczyzn. Z Carlosem Alcarazem wykluczonym z powodu kontuzji, w drabince pozostał tylko jeden mistrz wielkoszlemowy: Novak Djoković. Droga do tytułu jest teraz szeroko otwarta, co stwarza scenę dla historycznego kamienia milowego lub pierwszego triumfu w Wielkim Szlemie.
Aleksander Zverev przejął rolę faworyta turnieju, ale Niemiec od dawna jest nazywany „prawie-mężczyzną” wielkoszlemowych turniejów. Trzy finałowe porażki, w tym druzgocący załamanie na US Open 2020, gdzie prowadził dwoma setami i serwował na mistrzostwo, prześladują jego życiorys. Poważna kontuzja kostki w półfinale French Open 2022 przerwała jego wspinaczkę, ale jego powrót pokazał odporność. Potężny serwis Zvereva i przeszywające uderzenia z głębi kortu są idealne na mączkę, gdzie zdobył cztery tytuły Masters 1000. Teraz, gdy Sinner odpadł, a Alcaraz jest nieobecny, presja spada bezpośrednio na jego barki. Czy w końcu uda mu się zamienić obietnice na wielkoszlemowe trofeum?
Tymczasem Novak Djoković goni historię. 39-letni serbski legendarny gracz ma na koncie 24 tytuły wielkoszlemowe, jeden mniej od pobicia rekordu Margaret Court. U schyłku kariery Djoković strategicznie ograniczył swój harmonogram, aby szczytować w turniejach wielkoszlemowych, rozgrywając tylko cztery mecze poza Szlemami w tym sezonie. Zaskakująca porażka w Rzymie z Dinem Prizmicem wzbudziła wątpliwości, ale – jak udowodnił w styczniu na Australian Open, dochodząc do finału i pokonując Sinnera w epickim półfinale – potrafi podnieść swój poziom w ciągu dwóch tygodni. Wyzwaniem będzie wytrzymałość fizyczna w jego wieku, pogłębiona przez brutalną dolną połowę drabinki, która może postawić go naprzeciw Zvereva przed finałem. Jeśli którykolwiek gracz może zebrać ostatnią upartą szarżę na paryskiej mączce, to Djoković.
Poza dwójką faworytów, wielu kandydatów czuje szansę. Casper Ruud, dwukrotny finalista French Open i specjalista od kortów ziemnych, czai się jako niebezpieczny gracz. Norweska gra z ciężkim topspinem jest stworzona na Roland Garros, a on zbudował momentum dzięki finałowi w Rzymie. Jednak wyczerpujący pięciosetowy mecz pierwszej rundy z Romanem Safiullinem wzbudził obawy o kondycję, a potencjalne starcie czwartej rundy z Djokoviciem wisi w powietrzu. Alex de Minaur, po walkowerze, może wykorzystać swoją przewagę fizycznej świeżości w drugim tygodniu – rzadką zaletę dla gracza, który nie jest zwykle uważany za zagrożenie na mączce.
W opuszczonej górnej połowie drabinki Sinnera, losowanie otworzyło się dla nierozstawionych i niżej notowanych graczy, aby mogli zrobić głębokie przebiegi. Felix Auger-Aliassime, niegdyś okrzyknięty przyszłą gwiazdą, przedzierał się przez dwa wyczerpujące mecze, ale stoi przed mniej zastraszającą ścieżką do ćwierćfinałów. Włoch Flavio Cobolli robi ciche wrażenie, nie tracąc seta w dwóch rundach, a jego bohaterskie czyny w Pucharze Davisa sugerują, że dobrze radzi sobie pod presją. Amerykanin Frances Tiafoe, uzbrojony w potężny serwis i odważną determinację, również znajduje się w łatwej sekcji, mimo że mączka jest jego najsłabszą nawierzchnią.
Być może najbardziej intrygującym dzikim dzikim jest 19-letni Hiszpan Rafael Jodar. Pod nieobecność rodaka Alcaraza, Jodar w ciągu kilku miesięcy wystrzelił z poza pierwszej setki na 29. miejsce na świecie. Jego eksplozywne uderzenia z głębi kortu i instynktowne poruszanie się po mączce wywołują porównania z najlepszymi. Półfinały w Barcelonie, Madrycie i Rzymie ogłosiły jego przybycie, ale ma on nieszczęście trafić do trudnej dolnej połowy razem ze Zverevem i Djokoviciem. Mimo to przełomowego występu nie można wykluczyć w turnieju zdefiniowanym przez chaos.
Dalsze czarne konie to Rosjanie Andriej Rublow i Karen Chaczanow. Siła ognia Rublowa może sprawić kłopot każdemu, jeśli opanuje emocje, podczas gdy ciężkie uderzenia Chaczanowa mogą wyczerpać przeciwników w długich wymianach. W obliczu braku innych mistrzów wielkoszlemowych w stawce, perspektywa debiutanta zdobywającego tytuł jest kusząco realna.
Porażka Sinnera przywołuje wspomnienia porażki Nadala z Robinem Söderlingiem w 2009 roku, która ostatecznie utorowała drogę do jedynego tytułu French Open Rogera Federera. Historia może się powtórzyć, gdy Zverev w końcu przełamie, lub Djoković rozszerzy swoje dziedzictwo na niespotykane wyżyny. Alternatywnie, nowe nazwisko może zostać wyryte na Coupe des Mousquetaires, symbolizując zmianę warty w męskim tenisie.
W miarę zbliżania się drugiego tygodnia stawka jest ogromna. Dla Zvereva to szansa na zrzucenie piętna prawie-mężczyzny. Dla Djokovicia to kwestia nieśmiertelności. Dla młodszych pretendentów to złoty bilet do wielkoszlemowej chwały. Paryska mączka, niegdyś przewidywalna pod żelaznym uściskiem Nadala, a teraz Sinnera, nigdy nie wydawała się bardziej nieprzewidywalna. Jedno jest pewne: mistrz French Open 2026 w męskim singlu pokonał jeden z najbardziej niezwykłych dwutygodni w najnowszej pamięci.
Na podstawie raportów Sky Sports.