Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego Salah krytykuje Liverpool: 'Rozpadający się', apel

Premier LeagueAston Villa vs LiverpoolLiverpoolAston VillaBrentfordChelseaAnderlechtKanadaNewcastleNottingham ForestCrystal Palace

Mohamed Salah ostro skrytykował Liverpool po porażce 4-2 z Aston Villą, domagając się heavy metalowego futbolu i sugerując głębsze problemy przed swoim

Mohamed Salah wystosował miażdżącą publiczną ocenę sezonu Liverpoolu, opisując drużynę jako "rozpadającą się" i wzywając do powrotu do "heavy metalowego futbolu ofensywnego", który charakteryzował erę Jürgena Kloppa. Wybuch, opublikowany w mediach społecznościowych po porażce 4-2 z Aston Villą, następuje, gdy egipski napastnik przygotowuje się do opuszczenia klubu po meczu z Brentford w przyszły weekend.

Relacje Salaha z menedżerem Arnem Slotem były w tym sezonie napięte, a jego ostatnie uwagi są powszechnie interpretowane jako bezpośrednie wyzwanie dla filozofii Holendra. Za kadencji Kloppa Liverpool słynął z nieustępliwego pressingu i dynamicznego stylu – marki, która zdaniem Salaha uległa erozji.

Porażka na Villa Park pogłębiła problemy Liverpoolu, pozostawiając ich na piątym miejscu w Premier League i czekając ich nerwowa walka o zapewnienie sobie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Salah wszedł z ławki w 74. minucie, ale nie mógł zapobiec szkodliwemu wynikowi, który wywołał gniewne reakcje przyjezdnych kibiców.

W swoim oświadczeniu online Salah zastanawiał się nad swoją podróżą z klubem: "Widziałem, jak ten klub przechodził od wątpiących do wierzących, a od wierzących do mistrzów. Wymagało to ciężkiej pracy i zawsze robiłem wszystko, co mogłem, aby pomóc klubowi to osiągnąć. Nic nie czyni mnie dumniejszym." Następnie przeszedł do ostrej krytyki: "To, że rozpadamy się w kolejnej porażce w tym sezonie, było bardzo bolesne i nie na to zasługują nasi fani."

Napastnik wyraźnie zażądał resetu stylu: "Chcę zobaczyć Liverpool z powrotem jako heavy metalową drużynę atakującą, której boją się przeciwnicy, i jako drużynę, która zdobywa trofea. To jest futbol, który umiem grać i to jest tożsamość, która musi zostać odzyskana i zachowana na dobre. To nie podlega negocjacjom i każdy, kto dołącza do tego klubu, powinien się do tego dostosować." Język sugeruje, że wierzy, iż obecne podejście zbytnio odeszło od zwycięskiego DNA klubu.

Odejście Salaha ogłoszono w marcu, kiedy niespodziewanie zerwał dwuletnie przedłużenie kontraktu podpisane zaledwie w maju ubiegłego roku. Odejdzie jako jeden z najwybitniejszych graczy w historii Liverpoolu, mając na koncie 257 goli, z czego 191 w Premier League. Czas tego najnowszego ataku sprawia, że jego ostatnie dni na Anfield będą przyćmione napięciem, a nie świętowaniem.

Konsekwencje na nadchodzący weekend są ogromne. Liverpool podejmuje Brentford w meczu, który prawdopodobnie zadecyduje, czy w przyszłym sezonie zagrają w elitarnej lidze Europy. Salah podkreślił, że kwalifikacja do Ligi Mistrzów to "absolutne minimum" i obiecał zrobić wszystko, aby to osiągnąć. Jednak kruchość zespołu rodzi wątpliwości co do ich zdolności do radzenia sobie z presją.

Menedżer Arne Slot, który został wygwizdany przez kibiców gości na Villa Park, przyznał frustrację fanów: "Rozumiem, że w tym momencie [fani] nie mają dużego zaufania ani poczucia, że sprawy mogą być dużo lepsze w przyszłym sezonie, ale myślę, że nie doceniają wtedy, co może zrobić okno transferowe, co może zrobić nowy start." Jego uwagi sugerują przebudowę, ale w krótkim okresie wyniki muszą się poprawić.

Za kulisami dyrektorzy klubu podobno są skłonni zatrzymać Slota pomimo rozczarowującego sezonu. Potencjalna alternatywa, były pomocnik Liverpoolu Xabi Alonso, podobno zbliża się do objęcia posady w Chelsea, co zmniejsza bezpośrednią presję na Slota. Niemniej jednak słowa Salaha wzmacniają szum wokół pozycji menedżera i kierunku działalności piłkarskiej pod kierownictwem dyrektora sportowego Richarda Hughesa i dyrektora generalnego ds. piłki nożnej Michaela Edwardsa.

Krytyka Salaha dotyczy nie tylko taktyki; to ostrzeżenie przed korodującym skutkiem obniżonych standardów. "Wygrywanie od czasu do czasu meczów nie jest tym, o co chodzi w Liverpoolu. Wszystkie drużyny wygrywają mecze. Liverpool zawsze będzie klubem, który wiele znaczy dla mnie i mojej rodziny" – napisał. Przesłanie jest jasne: instytucja nie może zadowalać się przeciętnością, niezależnie od tego, kto rządzi.

Gdy zapada kurtyna nad błyskotliwą karierą Salaha w Liverpoolu, jego pożegnalne strzały ryzykują przyćmienie jego dziedzictwa hipnotyzujących goli i trofeów, w tym Ligi Mistrzów i tytułów Premier League. Jednocześnie służą jako okrzyk bojowy dla fanów zmęczonych upadkiem. Mecz z Brentford będzie nie tylko decydującym o Lidze Mistrzów, ale także napiętym pożegnaniem z ikoną, która odmawia milczenia.

Na podstawie raportów z The Guardian.