Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Dlaczego West Ham znowu potrzebuje Moyesa: Nuno trzyma się

Premier LeagueNewcastle vs West HamLeeds UnitedNewcastleWest HamTottenhamAngliaEvertonSignalAnderlecht

Zagrożony spadkiem West Ham polega na Davidzie Moyesie, aby pokonać Tottenham, podczas gdy Nuno Espírito Santo trzyma się rutyny, a Jarrod Bowen traci udział w

West Ham United zbliża się do ostatniego dnia sezonu Premier League z ich statusem w najwyższej lidze wiszącym na włosku i po raz kolejny to David Moyes trzyma ich los w swoich rękach. Młoty potrzebują Moyesa, obecnie trenera Evertonu, aby odniósł zwycięstwo na Tottenham Hotspur, podczas gdy drużyna Nuno Espírito Santo musi pokonać Leeds United na London Stadium. Remis dla West Ham zmusiłby ich do odwrócenia 12-bramkowej straty do Leeds, co jest prawie niemożliwym zadaniem, biorąc pod uwagę ich całosezonowe problemy.

Jest gorzka ironia w poleganiu West Ham na Szkocie, którego dwukrotnie odrzucili. Moyes po raz pierwszy przybył w listopadzie 2017 roku, gdy klub był w strefie spadkowej, i poprowadził ich do bezpieczeństwa, tylko po to, by zostać zastąpionym przez Manuela Pellegriniego. Gdy kadencja Chilijczyka się załamała, Moyes wrócił w grudniu 2019 roku z West Ham na 18. miejscu i ponownie zachował ich status w Premier League. Następnie osiągnął kolejne miejsca w czołowej siódemce i zakończył 43-letnie oczekiwanie klubu na poważne trofeum, wygrywając Ligę Konferencji Europy w 2023 roku.

Pomimo tego historycznego sukcesu, kierownictwo West Ham znudziło się tym, co postrzegali jako pragmatyczną, pozbawioną inspiracji piłkę nożną. W maju 2024 roku Moyes odszedł po raz drugi, a zarząd szukał bardziej ofensywnego stylu. Julen Lopetegui wytrzymał tylko sześć miesięcy, zanim Graham Potter otrzymał ośmiomiesięczny okres, który przyniósł zaledwie trzy punkty z pięciu meczów w tym sezonie. Do tego czasu tożsamość West Ham została zniszczona, a stabilność, którą zapewniał Moyes, była bardzo potrzebna.

Nuno Espírito Santo przybył we wrześniu i wywołał tymczasowe ożywienie, ale szkodliwa seria bez zwycięstw od końca listopada do połowy stycznia pozostawiła zespół z siedmioma punktami straty. Dzielne odbicie – oparte na rodzaju defensywnej organizacji, którą Moyes by rozpoznał – wyciągnęło ich ze strefy spadkowej przy sześciu zwycięstwach przed końcem kwietnia. Jednak trzy kolejne porażki, w połączeniu z odrodzeniem Tottenhamu pod wodzą Roberto De Zerbiego, wepchnęły West Ham z powrotem na skraj.

Nawet jeśli Moyes pokona Spurs, West Ham musi pokonać Leeds występem, który rzadko był widoczny w tym sezonie. Ich 36 punktów byłoby najwyższą sumą dla zdegradowanej drużyny od czasu Newcastle, które spadło z 37 punktami w 2016 roku. To statystyka, która podkreśla zarówno konkurencyjny charakter ligi, jak i cienkie marginesy, których West Ham nie zdołał wykorzystać.

Nuno ze swojej strony nie odstąpił od swoich zwykłych metod pomimo wagi wydarzenia. Portugalczyk podkreślił, że drużyna będzie stosować to samo podejście, tę samą rutynę, to samo oddanie jak w każdym innym tygodniu meczowym. Nie będzie specjalnych posiłków dla drużyny ani ćwiczeń podnoszących morale. Nasza przyszłość to niedziela, powiedział, odmawiając odpowiedzi na pytanie, czy zostanie, jeśli klub spadnie. Potem wszystko ocenimy.

Rytuał dnia meczowego będzie skrupulatnie przestrzegany: spotkanie drużyny przed meczowym posiłkiem w celu potwierdzenia składu i taktyki, przybycie na stadion, indywidualny czas przygotowań i dodatkowa analiza wideo dla wyjściowej jedenastki. Nuno opisał ostatnie chwile jako budowanie wielkiego uścisku, ducha zespołu, patrzenia sobie w oczy i grania meczu. To świadczy o jego przekonaniu, że konsekwencja, a nie panika, daje najlepszą szansę na przetrwanie.

Na London Stadium atmosfera będzie napięta z niepokoju, gdy kibice będą dzielić uwagę między boisko a swoje urządzenia mobilne. Jeśli klub nie odetnie Wi-Fi i sygnału 5G, aktualizacje z Tottenham Hotspur Stadium będą przebiegać przez tłum, potencjalnie wywołując dzikie świętowanie lub duszącą presję. Nuno wezwał swoich zawodników, aby ignorowali hałas: Nie ma innej rzeczy, na którą możesz wpłynąć, tylko swoją, więc na czym masz się skupić? Na swojej grze.

Do burzliwego tygodnia West Ham dochodzi fakt, że Jarrod Bowen – symbol wzrostu klubu za kadencji Moyesa – został pominięty w kadrze Anglii na mundial Thomasa Tuchela. Pomimo regularnych powołań w ostatnich kampaniach, napastnik nie dostał się do składu na tegoroczny turniej. Nuno rozmawiał z Bowenem prywatnie, mówiąc mu: Życie tak bywa, niektóre decyzje po prostu trzeba uszanować. Jarrod nie musi niczego udowadniać. Po prostu ma być sobą, najlepszą wersją siebie i najlepszą ze wszystkich zawodników.

Konsekwencje spadku byłyby poważne. Bowen prowadziłby listę kluczowych zawodników, którzy prawdopodobnie odejdą, pozbawiając drużynę reszty jej gwiazdorskiej jakości. Sam Nuno podpisał trzyletni kontrakt we wrześniu, ale jego przyszłość jest niepewna. Klub stanąłby w obliczu finansowego rozrachunku i odbudowy w Championship, prawdopodobnie bez trzonu, który na krótko uczynił z nich siłę.

Trajektoria West Ham od odejścia Moyesa to opowieść ostrzegawcza o gonieniu za estetyką kosztem wyników. Decyzja o pozwoleniu mu na odejście dwukrotnie może teraz okazać się katastrofalna. Gdy zbliża się końcowy gwizdek w niedzielę, mężczyźni w bordo i błękicie muszą mieć nadzieję, że ich były menedżer przeprowadzi ostatnią akcję ratunkową z daleka.

Równanie jest proste, ale przytłaczające: Moyes musi wygrać, a West Ham musi to wykorzystać. Porażka oznaczałaby historyczny upadek, pełen ironii dla klubu, który kiedyś znudził się stabilnością. Na podstawie doniesień The Guardian.