Dango Ouattara dał popisowy występ na Gtech Community Stadium, zdobywając dwie bramki i ratując punkt dla Brentford w meczu z Crystal Palace zakończonym wynikiem 2-2. Wynik ten utrzymuje zespół Thomasa Franka w grze o kwalifikację do europejskich pucharów, gdy sezon Premier League wkracza w decydującą fazę.
Brentford przystąpiło do meczu, wiedząc, że zwycięstwo znacząco zwiększy ich szanse na miejsce w pierwszej siódemce. Palace przyjechało do zachodniego Londynu z własnymi ambicjami, chcąc oddalić się od strefy spadkowej i zbliżyć się do bezpiecznego środka tabeli. Szykowały się do intensywnego londyńskiego derby.
Goście zaskoczyli gospodarzy już na początku, obejmując prowadzenie. Dobrze rozegrana akcja skrzydłem zakończyła się skutecznym wykończeniem, zmuszając Brentford do gonienia wyniku. Dla drużyny, która słynie z dobrej organizacji defensywy, strata tej bramki była rozczarowująca i wymagała pokazania charakteru.
W miarę upływu pierwszej połowy Brentford zaczęło przejmować kontrolę. Wysoki pressing i szybkie przejścia do ataku sprawiały problemy obronie Palace, a wyrównanie było tylko kwestią czasu. Ouattara, reprezentant Burkiny Faso, okazał się katalizatorem. Łapiąc sprytne podanie w głąb boiska, wykazał się zimną krwią i pokonał bramkarza, doprowadzając do remisu przed przerwą.
Druga połowa przebiegała podobnym schematem, z obiema drużynami walczącymi o zwycięstwo. Palace odzyskało prowadzenie wbrew przebiegowi gry, wykorzystując błąd defensywy i ponownie uciszając kibiców gospodarzy. Był to cios, który wielu by zdemoralizował, ale odporność Brentford pod wodzą Franka stała się już znakiem rozpoznawczym.
Gdy czasu było coraz mniej, Ouattara znów stanął na wysokości zadania. Skrzydłowy, który jest objawieniem od czasu transferu z Lorient, wślizgnął się w pole karne, przyjął precyzyjne dośrodkowanie i potężnym strzałem głową zdobył bramkę. Stadion eksplodował, gdy wynik 2-2 został przywrócony, a Brentford poczuło, że może jeszcze zdobyć wszystkie trzy punkty.
Mimo późnej presji, Bees nie zdołali strzelić zwycięskiego gola i mecz zakończył się podziałem punktów. Dla Ouattary było to popołudnie, które zdefiniowało jego karierę – jego dublet podkreślił rosnące znaczenie dla drużyny. Energia, bezpośrednie rajdy i skuteczność 22-latka były różnicą między porażką a cennym punktem.
Taktycznie decyzja Franka o przesunięciu Ouattary do bardziej zaawansowanej roli przyniosła efekty. Ruchy bez piłki Burkijczyka rozciągały obronę Palace i tworzyły przestrzeń dla Bryana Mbeumo i Yoane Wissy. Problemy defensywne są zmartwieniem, ale ofensywny pokaz udowodnił, dlaczego Brentford jest tak trudnym przeciwnikiem u siebie.
Remis pozostawia Brentford w zasięgu miejsc europejskich, a zaległe mecze mogą dać drogę do pierwszej siódemki. W gęsto upakowanej środkowej strefie tabeli kluczowa jest konsekwencja, a unikanie porażki z bezpośrednim rywalem jak Palace może okazać się decydujące przy ostatecznym podsumowaniu.
Dla Crystal Palace wynik przedłuża dobrą serię pod wodzą Olivera Glasnera, ale będą żałować straconych szans na odniesienie drugiego z rzędu zwycięstwa wyjazdowego. Nieumiejętność dwukrotnego utrzymania prowadzenia ujawnia słabości, które trzeba naprawić, aby wedrzeć się do górnej połowy tabeli.
Patrząc w przyszłość, Brentford czeka trudny terminarz, który wystawi ich europejskie aspiracje na próbę. Jeśli Ouattara utrzyma tę formę, Bees mają szansę zaskoczyć bardziej uznanych rywali. Jego rozwój to jedna z historii sezonu, a ten występ tylko umocni jego rosnącą reputację.
Na podstawie raportów BBC Sport.