Dyrektor wykonawczy Ferrari, Benedetto Vigna, zdementował spekulacje na temat przyszłych planów silnikowych włoskiego producenta w Formule 1. Podczas niedawnej konferencji telefonicznej z akcjonariuszami poświęconej wynikom pierwszego kwartału 2026 roku, Vigna bezpośrednio odniósł się do krążących plotek o możliwym ponownym wprowadzeniu silników V8 w królowej sportów motorowych.
Vigna wyraźnie zaznaczył, że podstawowa wizja strategiczna Ferrari pozostaje w pełni aktualna. Podkreślił zaangażowanie firmy w zdywersyfikowane portfolio układów napędowych, obejmujące technologie termiczne, hybrydowe i elektryczne. To trójstronne podejście, jak zauważył, stanowi fundament ich długoterminowego planowania zarówno dla samochodów wyścigowych, jak i drogowych.
Dyrektor generalny przyznał, że rozmowy z FIA, organem zarządzającym Formuły 1, w sprawie przyszłych przepisów dotyczących silników trwają już od pewnego czasu. Określił te dyskusje jako normalną i niezbędną część ewolucji sportu, zauważając, że ramy regulacyjne są zazwyczaj przeglądane w cyklu pięcioletnim. Był jednak stanowczy, że te rozmowy nie spowodują żadnej zmiany strategicznej dla Scuderii.
"Nie będzie żadnych konsekwencji" – oświadczył Vigna, jak podaje Autoracer. Sprecyzował, że ta stabilność odnosi się w równym stopniu do działu samochodów drogowych Ferrari i ogólnej strategii korporacyjnej, co sugeruje jednolitą wizję we wszystkich jednostkach biznesowych.
Poza debatą silnikową, Vigna przedstawił pozytywne informacje finansowe dotyczące działu wyścigowego. Podkreślił znaczny wzrost strumieni przychodów, napędzany przez dwa kluczowe czynniki: wzrost dochodów ze sponsoringu oraz dalsze sukcesy programu dostaw silników. Ferrari obecnie dostarcza jednostki napędowe dwóm zespołom klienckim w stawce F1: amerykańskiemu zespołowi Haas i nowo dołączyłej ekipie Cadillac.
Ta kondycja finansowa znajduje odzwierciedlenie w ogólnych wynikach firmy. W pierwszym kwartale 2026 roku Ferrari odnotowało zysk netto w wysokości 413 milionów euro. Łączne przychody wzrosły o 3%, osiągając 1,848 miliarda euro, co podkreśla silną pozycję handlową marki.
Te komentarze mają na celu uspokojenie zarówno inwestorów, jak i fanów, że mimo stale zmieniającego się krajobrazu technicznego Formuły 1, Ferrari obrało stabilny i pewny kurs. Skupienie pozostaje na realizacji istniejącej strategii wielosilnikowej, przy jednoczesnym wykorzystaniu komercyjnego wzrostu działalności wyścigowej.
Na podstawie raportu z Чемпионат.com.