Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Frank Sanchez szuka walki z Usykiem: Co dalej z tytułem IBF?

Premier LeagueBournemouthValenciaEgiptAnderlechtComoNottingham ForestReal BetisGetafeSignalKanadaNewcastle

Frank Sanchez, teraz obowiązkowy pretendent IBF po KO Torreza Jr., chce jak najszybciej walki o tytuł z Usykiem. Ale Usyk ma opcje: rewanż z Verhoevenem lub

Frank Sanchez wyrzucił się na obraz walki o tytuł w wadze ciężkiej brutalnym nokautem na Richardzie Torrez Jr., natychmiast kierując swoje cele na Ołeksandra Usyka. Zwycięstwo, które miało miejsce na undercardzie dramatycznego zwycięstwa Usyka nad Rico Verhoevenem w Egipcie, wyniosło Kubańczyka do pozycji obowiązkowego pretendenta do pasa IBF. Teraz zespół Sancheza jasno daje do zrozumienia: chcą tej walki o tytuł bez zwłoki.

Nokaut na Torrez Jr. był występem, który wysłał jasny sygnał. Torrez, niepokonany amerykański prospekt, nigdy wcześniej nie był na deskach, ale Sanchez pokazał opanowanie i siłę, kończąc walkę w eksplozywny sposób. Był to rodzaj występu, który przypomniał wszystkim, dlaczego Sanchez był kiedyś uważany za czołowego zawodnika wagi ciężkiej, zanim spotkały go przeciwności.

Kariera Sancheza napotkała przeszkodę w 2024 roku, gdy doznał kontuzji kolana podczas przegranej z Agitem Kabayelem – walki, która służyła jednocześnie jako eliminator WBC. Ta porażka, choć wyraźna, miała gwiazdkę, ponieważ Sanchez był osłabiony. Menadżer Mike Borao wierzy, że jego zawodnik nie tylko wyleczył się fizycznie, ale także znacznie się poprawił pod okiem renomowanego trenera Eddy'ego Reynoso, znanego również z prowadzenia Canelo Alvareza. „Frank wysłał mocne przypomnienie, że jest jednym z najniebezpieczniejszych zawodników w dywizji” – powiedział Borao. „Kontuzja tymczasowo spowolniła jego momentum, ale teraz wrócił do najwyższej formy i jest gotów wykorzystać swój status obowiązkowego pretendenta.”

Ścieżka do Usyka nie jest jednak prosta. Ukraińska legenda, która wkrótce skończy 39 lat, znajduje się na rozdrożu kariery po tym, jak potrzebowała przerwania w 11. rundzie, aby pokonać Verhoevena – walki, którą wielu uważało, że potraktował zbyt lekko. Z pasami WBC, IBF i innymi wciąż wokół pasa, Usyk trzyma wszystkie karty. Rewanż z Verhoevenem lub obowiązkowa obrona z Kabayelem są na stole, co oznacza, że Sanchez może musieć czekać – lub pozostać aktywny, aby utrzymać momentum.

Borao jest realistą co do sytuacji, ale podkreśla, że głównym celem pozostaje Usyk. „Obecnie przeglądam opcje z moim partnerem, Lupe Valencia” – powiedział. „Jako obowiązkowy pretendent, naszym głównym celem jest walka z Usykiem tak szybko, jak to możliwe, ale zobaczymy, jak się to rozwinie.” W międzyczasie zespół jest otwarty na innych elitarnych ciężkich, aby utrzymać aktywność. Nazwiska takie jak Daniel Dubois, Deontay Wilder, Anthony Joshua, a nawet Tyson Fury pojawiają się jako potencjalni tymczasowi przeciwnicy.

Ta gotowość do gonienia wielkich walk podczas oczekiwania na okazję tytułową podkreśla nowe podejście Sancheza. W wieku 34 lat Kubańczyk ma ograniczony czas, aby wykorzystać swoje najlepsze lata. Treningi z Alvarezem wyostrzyły jego umiejętności, a Borao zauważył, że chociaż Usyk mógł osiągnąć szczyt, „Frank wciąż się poprawia pod okiem Eddy'ego Reynoso”. Ta dynamika może przechylić szalę, jeśli walka w końcu dojdzie do skutku.

Dla Usyka krajobraz jest równie złożony. Po podbiciu dywizji cruiser i pokonaniu najlepszych ery wagi ciężkiej – w tym Joshuy dwukrotnie i Fury'ego w ich historycznym starciu – jego dziedzictwo jest bezpieczne. Ale Ojciec Czas pozostaje niepokonany. Walka z Verhoevenem ujawniła słabości; niektórzy zastanawiają się, czy elitarny amator zaczyna blaknąć. Starcie z młodym, głodnym pretendentem takim jak Sanchez, który posiada siłę i umiejętności techniczne, może być ryzykiem, którego nie chce podejmować.

Dywizja wagi ciężkiej znajduje się w stanie płynnym. Z Fury'm na wpół emerytowanym, Joshuą odbudowującym się i nowymi twarzami takimi jak Torrez i Jared Anderson na horyzoncie, krajobraz może się szybko zmienić. Nagłe wejście Sancheza w obraz obowiązkowego pretendenta dodaje kolejną warstwę intrygi. Jeśli uda mu się zdobyć walkę z Usykiem i sprawić niespodziankę, nie tylko koronowałoby to nowego mistrza, ale także zasygnalizowałoby zmianę warty.

Tymczasem fani boksu mają wiele do oczekiwania poza tą rozwijającą się sagą. W czerwcu Chris Billam-Smith będzie bronił swojego tytułu w cruiser przeciwko Ryanowi Rozickiemu w Bournemouth, transmitowany na żywo przez Sky Sports. Choć nie są bezpośrednio związane, takie wydarzenia utrzymują sport w napięciu, gdy rozwija się narracja wagi ciężkiej.

Ostatecznie wyzwanie Sancheza to coś więcej niż tylko słowa. To przemyślany ruch zawodnika, który powstał z kontuzji i zapomnienia, aby stanąć na progu wielkości. Piłka jest teraz po stronie Usyka, a gdy świat boksu czeka, jedno jest pewne: Frank Sanchez zasłużył na swoje miejsce przy stole. Na podstawie raportu Sky Sports.