Środowisko Formuły 1 przygotowuje się na dramatyczny Grand Prix Kanady, ponieważ ulewne deszcze grożą pogrążeniem niedzielnego wyścigu w chaosie. Mercedes niespodziewanie zajął cały pierwszy rząd w kwalifikacjach, a George Russell zdobył pole position obok teammate'a Kimiego Antonellego. Jednak przy prognozowanym deszczu, przewaga startu z przodu może zostać zniwelowana na torze znanym z karania nawet najmniejszych błędów.
Wprowadzone w 2026 roku przepisy techniczne, które dały samochodom ogromny moment obrotowy i zmniejszony docisk, sprawiają, że kierowcy mają ograniczone doświadczenie w mokrych warunkach. Nowe jednostki napędowe dostarczają natychmiastowego elektrycznego boostu, co czyni samochody podatnymi na buksowanie kół i ślizganie, szczególnie na wilgotnym torze. W rezultacie FIA potwierdziła już, że Straight Line Mode – w którym oba skrzydła otwierają się w celu zmniejszenia oporu powietrza – zostanie zakazany w przypadku deszczu, wraz z trybem Boost 350kW, w celu zwiększenia bezpieczeństwa. Tylko czterech kierowców faktycznie prowadziło te samochody w deszczu podczas testów: Lewis Hamilton, Charles Leclerc, Max Verstappen i Pierre Gasly.
Russell, który minimalnie pokonał Antonellego w walce o pole, przyznał, że sytuacja jest niepewna. „Naprawdę lubię deszcz. Daje pewne możliwości” – powiedział, ale dodał, że mokre wyścigi nigdy nie są łatwe. „Obaj jesteśmy w najlepszej pozycji do startu, więc czekam na to, co się wydarzy”. Antonelli, wciąż walczący o swoje pierwsze zwycięstwo, podkreślił, że zarządzanie temperaturą opon będzie kluczowe: „Kto wyciśnie najwięcej z opon w pierwszych kilku okrążeniach, może zrobić różnicę”.
Groźba deszczu przyćmiła intensywną wewnętrzną rywalizację w Mercedesie. Russell i Antonelli mieli kontakt podczas sobotniego Sprintu, ale szef zespołu Toto Wolff potwierdził, że nadal mogą swobodnie ścigać się ze sobą. Śliskie mury Circuit Gilles Villeneuve czają się, więc każdy błąd może być kosztowny. Decyzje strategiczne zespołu będą pod lupą, szczególnie jeśli zmienne warunki wymuszą ryzykowne decyzje o pit stopach.
Verstappen, startujący z szóstego miejsca, ocenił sytuację dosadnie: „Myślę, że [wyścig] będzie chaosem niezależnie od pogody”. Kierowca Red Bulla, który wcześniej w tym roku jeździł w mokrych warunkach w Barcelonie, zauważył, że wysoki moment obrotowy czyni samochody szczególnie trudnymi. Gasly, który wystartuje z 14. miejsca, zażartował, że jego test na mokrym torze na Silverstone sprawił, że musiał „zmieniać bieliznę co okrążenie” i ostrzegł rywali, że będą „zszokowani” wymaganiami.
Kierowcy Ferrari, Hamilton i Leclerc, startujący odpowiednio z piątego i ósmego miejsca, mogą znaleźć pewną pociechę w deszczu. Słaba strona ich samochodu – prędkość na prostych – staje się mniej istotna, gdy prędkość maksymalna jest zmniejszona, podczas gdy ich silne osiągi w zakrętach mogą zabłysnąć. Jednak Leclerc wyraził obawę, że niskie temperatury w deszczu mogą pogłębić problemy Ferrari z wprowadzeniem opon w odpowiedni zakres temperatury, problem, który dręczył go przez cały weekend.
Lando Norris z McLarena, startujący z trzeciego miejsca, przewidział „niesamowicie trudny” wyścig. Zwrócił uwagę na wyzwanie, jakim jest generowanie temperatury opon na zimnym, mokrym torze, nawet przy najmiększej mieszance. Jego teammate Oscar Piastri ustawi się na czwartym miejscu, co stwarza perspektywę walki czterech zespołów, jeśli warunki staną się nieprzewidywalne.
Weteran komentatora Martin Brundle podkreślił niebezpieczeństwo staromodnego toru. „Kierowcy są trochę przestraszeni tym, jak te samochody będą się zachowywać w deszczu” – powiedział. Przy ogromnej mocy i zmniejszonej przyczepności nikt nie popychał tych samochodów do granic w konkurencyjnych mokrych warunkach. Brundle zwrócił również uwagę, że tylko jeden z ostatnich ośmiu Grand Prix Kanady odbył się bez samochodu bezpieczeństwa, ponieważ wypadki często pozostawiają samochody na torze.
Pełna stacja startowa pokazuje Mercedesa na pierwszym rzędzie, a następnie Norrisa i Piastriego z McLarena. Hamilton i Verstappen zajmują trzeci rząd, z Isackiem Hadjarem obok Holendra w drugim Red Bullu. Leclerc startuje z ósmego miejsca, przed Arvidem Lindbladem (Racing Bulls) i Franco Colapinto (Alpine). Nieprzewidywalna pogoda może szybko przetasować tę kolejność, dając kierowcom ze środka stawki szansę na wykorzystanie chaosu.
Sky Sports F1 będzie transmitować wyścig na żywo o godzinie 21:00 czasu brytyjskiego, a budowanie napięcia rozpocznie się o 19:30. Dzień obejmuje również wyścig F1 Academy i wyścig główny F2, ale wszystkie oczy będą zwrócone na główne wydarzenie i niebo nad Montrealu. Przy tak wielu niewiadomych, Grand Prix Kanady 2026 zapowiada się na jeden z najbardziej nieprzewidywalnych wyścigów w najnowszej historii.
Na podstawie raportów Sky Sports.