Były kierowca IndyCar i obecny analityk James Hinchcliffe wyraził obawy dotyczące perspektyw Isacka Hadjara w Red Bull Racing. Ostrzeżenie pojawia się po tym, jak zespołowy partner Max Verstappen poczynił znaczące postępy z tegorocznym modelem zespołu na 2026 rok, tworząc zauważalną różnicę w osiągach.
Zdaniem Hinchcliffe'a przerwa przed Grand Prix Miami pozwoliła inżynierom Red Bulla wdrożyć kluczowe aktualizacje. Zmiany te przekształciły doświadczenie Verstappena z poczucia bycia pasażerem w pełną kontrolę nad maszyną. Samochód teraz precyzyjnie reaguje na jego polecenia, co znacząco zwiększyło jego przewagę nad Hadjarem.
"Isack jest wciąż bardzo młody. To był tylko jeden trudny weekend wyścigowy," przyznał Hinchcliffe za pośrednictwem F1oversteer. "Tak, nie było wspaniale, ale to jeszcze nie trend. Zastanawiam się jednak, czy to początek czegoś większego, ponieważ Max, gdy jest zadowolony z samochodu, zawsze jest w stanie wyciągnąć z niego więcej prędkości niż ktokolwiek inny."
Analityk podkreślił, że zdolność Verstappena do wyciskania z posłusznego samochodu więcej niż się wydaje możliwe, jest tym, co go wyróżnia. "Teraz, gdy znów czuje się komfortowo i samochód robi dokładnie to, czego chce, jest ponownie w stanie sprawić, że robi rzeczy, których nikt inny nie potrafi," dodał Hinchcliffe.
Ten rozwój sytuacji stawia Hadjara w trudnej pozycji. Choć młody Francuz pokazał obiecujące umiejętności, rywalizacja z czterokrotnym mistrzem świata działającym na szczycie pewności siebie jest zadaniem niezwykle trudnym. Różnica w osiągach podkreślona przez Hinchcliffe'a sugeruje, że Hadjar będzie musiał przyspieszyć adaptację do maszyny RB21.
Zdolność Red Bulla do szybkiego reagowania na informacje zwrotne od Verstappena pokazuje inżynierską biegłość zespołu. Podkreśla jednak również ogromną presję na Hadjarze, aby dorównał tempu i krzywej rozwoju swojego zespołowego partnera przez resztę sezonu.
Na podstawie doniesień z Чемпионат.com.