Zaledwie dwa tygodnie temu kibice Arsenalu byli przedmiotem nieustannych drwin ze strony fanów rywali. Przed ich zwycięstwem 1-0 nad Newcastle 25 kwietnia, Kanonierzy wydawali się skazani na kolejne drugie miejsce w Premier League, los, który spotkał ich przez trzy kolejne sezony. Szydercze śpiewy "znowu drudzy, olé olé" rozbrzmiewały z trybun przeciwników, malując obraz znajomej frustracji dla wiernych fanów z północnego Londynu.
Ta narracja została całkowicie przepisana. Arsenal teraz w sobotę jedzie do West Ham jako lider ligi, z losem mocno w swoich rękach. Zwrot był dramatyczny, przekształcając bazę fanów przyzwyczajoną do bliskich porażek w tę, która teraz jest obiektem zazdrości piłkarskiego świata. Ich pozycja jest ogromną obietnicą, siedząc na szczycie tabeli z jasną drogą do pierwszego mistrzostwa ligi od niepokonanego sezonu "Niezwyciężonych" w 2004 roku.
Emocjonalny rollercoaster kampanii był intensywny. Arsenal walczył o cztery trofea wcześniej w sezonie, ale nadzieje zostały rozwiane przez porażkę 0-2 z Manchesterem City w finale Pucharu Ligi 22 marca i eliminację 1-2 z Pucharu Anglii w Southampton 4 kwietnia. Następny spadek formy i seria kontuzji sprawiły, że wielu kibiców obawiało się kolejnego sezonu bez trofeów, sentyment podzielany przez prowadzącego podcastu Elliota Smitha.
Nastrój zmienił się dramatycznie w kluczowym trzydniowym okresie. Przekonujące zwycięstwo 3-0 nad Fulham 2 maja zostało następowane przez remis Manchesteru City 3-3 z Evertonem 4 maja, co otworzyło wyścig o tytuł. To zostało uwieńczone monumentalnym zwycięstwem 1-0 nad Atlético de Madrid na Emirates 5 maja, zapewniając Arsenalowi miejsce w finale Ligi Mistrzów. Atmosfera podczas tego europejskiego wieczoru została opisana przez kibica Raymonda Herlihy jako najlepsza, jaką kiedykolwiek przeżył na stadionie.
Teraz, z zaledwie czterema pozostałymi meczami—trzema w Premier League i finałem Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain w Budapeszcie 30 maja—stawki są monumentalne. Kibice są w stanie euforii, wierząc, że wygranie wszystkich czterech pozostałych spotkań ukończyłoby najlepszy sezon w bogatej historii klubu. Podróż od drwin na skraj historycznego dubletu nie była "długim spokojnym strumieniem", ale dla kibiców Arsenalu ostateczna nagroda jest teraz kusząco blisko.
Na podstawie doniesień z Foot - actualités, mercato, info & vidéo en continu.