Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Howe sugeruje odejście Gordona: Co oznacza ruch Bayernu

Premier LeagueBournemouth vs Manchester CityBournemouthManchester CityManchester UnitedArabia SaudyjskaNewcastleTottenhamFeyenoordPortugaliaBayern MonachiumLeeds United

Eddie Howe przyznaje, że Anthony Gordon mógł rozegrać swój ostatni mecz dla Newcastle w związku z łączącymi go transferami do Bayernu Monachium, podczas gdy

Menadżer Newcastle United Eddie Howe praktycznie potwierdził, że Anthony Gordon mógł już po raz ostatni założyć czarno-białe pasy, ponieważ Bayern Monachium krąży wokół angielskiego reprezentanta. Podczas szczerej konferencji prasowej Howe przyznał, że gdy sezon dobiega końca, klub już planuje przyszłość – a nieobecność Gordona na liście meczowej jest częściowo spowodowana tym przyszłościowym podejściem. 25-latek opuścił ostatnie cztery mecze Newcastle, początkowo wykluczony przez uraz zginacza biodra, ale przedłużający się pobyt na ławce tylko wzmocnił spekulacje o rychłym przejściu do mistrza Bundesligi.

Wypowiedzi Howe'a nie były ostatecznym pożegnaniem, ale miały w sobie niezaprzeczalną nutę rezygnacji. „Kiedy dochodzisz do tego etapu sezonu, częściowo patrzysz już na przyszły rok, naturalnie, więc tak” – powiedział, pytany, czy Gordon jest oszczędzany z myślą o nadchodzącym oknie transferowym. „Anthony właśnie wrócił po kontuzji. Uważam, że zespół grał dobrze pod jego nieobecność i z częściowym spojrzeniem w przyszłość, tak.” Zapytany bezpośrednio o zainteresowanie Bayernu, Howe niczego nie zaprzeczył, stwierdzając po prostu, że ewentualne negocjacje odbywają się „nie ze mną.”

Potencjalne odejście Gordona, dynamicznego napastnika, który przyszedł z Evertonu za 45 milionów funtów, oznaczałoby znaczącą przebudowę ataku Newcastle. Chociaż klub pod wodzą tymczasowego trenera Michaela Carricka zapewnił sobie w tym sezonie kwalifikację do Ligi Mistrzów, szybkość i bezpośredniość Gordona odegrały kluczową rolę w ich odrodzeniu. Uważa się, że pościg Bayernu jest motywowany potrzebą wstrzygnięcia świeżego angielskiego talentu do starzejącego się składu, a wszechstronność Gordona na linii ataku czyni go idealnym kandydatem. Dla Newcastle odzyskane środki mogą zostać ponownie zainwestowane w skład, który w przyszłym sezonie będzie musiał godzić obowiązki krajowe i europejskie.

Czas kontuzji Gordona odegrał rolę w tej narracji. Problemy ze zginaczem biodra, odniesione na początku miesiąca, wykluczyły go z meczów, które Newcastle przeszło pomyślnie, co dodatkowo wzmocniło plan sukcesji, który może go już nie obejmować. Sam zawodnik nie skomentował publicznie, ale źródła blisko sytuacji sugerują, że urok walki o tytuły Bundesligi i głębokich biegów w Lidze Mistrzów z Bayernem jest trudny do odparcia.

W oddzielnych, ale równie ważnych wiadomościach, Bournemouth potwierdziło, że obrońca Marcos Senesi opuści klub pod koniec sezonu po wygaśnięciu jego kontraktu. Argentyński środkowy obrońca, który dołączył z Feyenoordu w 2022 roku, był filarem defensywy Cherries, a jego zbliżający się wolny transfer ma wywołać walkę wśród chętnych. „Od pierwszego dnia, gdy przybyłem, czułem się w tym klubie jak w domu” – powiedział Senesi w oświadczeniu klubowym. „Jestem dumny ze wszystkiego, co osiągnęliśmy przez ostatnie cztery lata i jestem wdzięczny za wsparcie, które kibice zawsze mi okazywali.” Jego opanowanie z piłką i umiejętności obronne pozostawią pustkę, którą zespół rekrutacyjny Bournemouth musi pilnie wypełnić.

Odejście Senesiego to cios dla drużyny Andoni Iraoli, która polegała na jego konsekwencji, aby uniknąć walki o utrzymanie. Jego odejście może wywołać efekt domina, a kilka klubów Premier League i Serie A rzekomo monitoruje sytuację. Dla Bournemouth priorytetem będzie znalezienie równie biegłego lewonożnego środkowego obrońcy, który będzie mógł wkomponować się w ich system wysokiego pressingu bez znaczącego okresu adaptacji.

Tymczasem Richarlison z Tottenhamu Hotspur wezwał kolegów z drużyny do zachowania spokoju, gdy nerwowo obserwują z boku wyjazd West Hamu do Newcastle. Spurs, znajdujący się niepewnie na 17. miejscu i zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową, nie mają w ten weekend meczu. Zwycięstwo West Hamu sprawiłoby, że drużyna Roberto De Zerbi znalazłaby się w strefie spadkowej przed kluczowym środowym starciem z Chelsea. „To trudne, ale punkt po punkcie robimy postępy i w zależności od wyniku meczu w przyszłym tygodniu, jednym punktem więcej możemy uniknąć degradacji” – powiedział Richarlison ESPN Brasil. Brazylijski napastnik, który przeżył podobną ucieczkę z Evertonem, zna psychologiczne żniwo walki o utrzymanie i podkreślił potrzebę skupienia się na własnym występie.

Ostatnia passa czterech meczów bez porażki Tottenhamu, w tym remis 1:1 z Leeds, dała koło ratunkowe, ale brak zwycięstwa w tej serii oznacza, że wciąż są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ofensywna filozofia De Zerbi przyniosła momenty polotu, ale słabości defensywne sprawiły, że grozi im katastrofalny pierwszy w historii spadek z Premier League. Wszystkie oczy będą skierowane na St James' Park, gdzie West Ham sam walczy o przetrwanie, mając do rozegrania tylko dwa mecze.

W jasnym punkcie dla Manchesteru United kapitan Bruno Fernandes przyrzekł poprowadzić drużynę do kolektywnego srebra w przyszłym sezonie po zdobyciu nagrody Piłkarza Roku Stowarzyszenia Dziennikarzy Piłkarskich. Portugalczyk jest o krok od historii, potrzebując jeszcze jednej asysty, aby wyrównać rekord Premier League w jednym sezonie – 20 asyst, dzielony przez Kevina De Bruyne i Thierry'ego Henry'ego. Odrzuciwszy lukratywne oferty z Arabii Saudyjskiej latem, Fernandes powtórzył swoje długoterminowe zaangażowanie w Old Trafford. „Chcę osiągnąć zwycięstwo – wygrać ligę i wygrać Ligę Mistrzów” – powiedział. „Nigdy się przed tym nie ukrywałem.”

Forma Fernandesa pod wodzą Michaela Carricka była wręcz transformująca, a jego przywództwo będzie kluczowe, gdy United będą chcieli w przyszłym sezonie zniwelować dystans do pretendentów do tytułu. Oczekuje się, że hierarchia klubu będzie intensywnie rekrutować latem, a obecność Fernandesa zapewnia ciągłość ambicji. Jego pragnienie zapisania się w folklorze Premier League za pomocą rekordu asyst dodaje fascynującego wątku do końcowych meczów sezonu.

Wreszcie Jack Hinshelwood z Brighton może pobić rekord klubu, gdy w niedzielę zmierzą się z Leeds, mając na celu zdobycie bramki w czwartym z rzędu meczu Premier League. Żaden zawodnik Seagulls nigdy tego nie dokonał, a 19-letni pomocnik przypisuje swoją dobrą passę ostatnim sesjom z klubową legendą Bobbym Zamorą. Menadżer Fabian Hürzeler pochwalił rozwój Hinshelwooda, zwracając uwagę na jego elastyczność i głód ataku na pole karne przeciwnika. „To zawodnik, który zawsze chce się poprawiać” – powiedział Hürzeler, podkreślając bezproblemowe dostosowanie się młodzieńca do roli numeru 10.

Gdy sezon wchodzi w końcową fazę, te wątki oddają dramaturgię Premier League – od odejść gwiazd i nadchodzących rekordów po nerwowe walki o przetrwanie. Nadchodzące tygodnie zadecydują o bezpośredniej przyszłości klubów i zawodników, a decyzje podjęte teraz będą odbijać się echem w kolejnej kampanii.

Na podstawie raportów The Guardian.