Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Jak Arteta z Arsenalu zakończył 22-letnie oczekiwanie na

Premier LeagueManchester United vs Nottingham ForestArsenalManchester UnitedNottingham ForestManchester CityAtlético MadridArabia SaudyjskaBournemouthArgentynaMarsyliaLeicesterParis Saint-Germain

Arsenal zdobył pierwszy tytuł PL od 22 lat, a sukces napędzały ogień, przemowa o łodzi i piosenka AI. Czeka finał Ligi Mistrzów z PSG.

22-letnie oczekiwanie Arsenalu na chwałę Premier League zakończyło się dramatycznie, gdy remis Manchesteru City 1:1 z Bournemouth potwierdził Kanonierów jako mistrzów. Sześcioletni projekt Mikela Artety osiągnął zenit dzięki starannie opracowanej kadrze, łączącej elitarny talent i niekonwencjonalną motywację, aby przełamać długą posuchę. Tytuł to nie tylko zwieńczenie jednej kampanii, ale świadectwo radykalnej przebudowy, która przekształciła klub z pretendenta w dominującą siłę.

U podstaw tego triumfu leżą emblematyczne metody, które Arteta zastosował, aby zbudować jedność i odporność. Gdy forma chwiała się, rozpalił ogień na boisku treningowym i poprosił zawodników, by wrzucili w płomienie swoje negatywne myśli – symboliczne oczyszczenie, które na nowo skupiło umysły. Wcześniej, w obliczu krytyki, wezwał kibiców, aby "wskoczyli na łódź" z jego drużyną – okrzyk bojowy, który zmobilizował fanów. A piosenka wygenerowana przez AI, wymieniająca każdego członka zespołu, przesiąknięta mantrą Hiszpana "make it happen", stała się hymnem szatni. Te akcenty, będące mieszanką intensywności i inwencji, wykowały żelaznego ducha kolektywu.

Decydujący moment nadszedł we wtorek, gdy potknięcie City na Vitality Stadium oddało koronę Arsenalowi bez kopnięcia piłki. Był to ostatni akt kampanii, w której Arsenal wcześniej zmarnował szanse na zabicie rywalizacji, ale ich hart ducha pod presją okazał się niezniszczalny. Po porażce w finale Pucharu Ligi z City – meczu napiętnowanym rzadkim błędem w sentymentalnym doborze składu, gdy błąd Kepy Arrizabalagi kosztował trofeum – drużyna się przegrupowała. Rosnące zaufanie Artety do własnej intuicji stało się znakiem rozpoznawczym finiszu.

Teraz czeka finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain w Budapeszcie 30 maja jako ostateczny test. Zwycięstwo wyniosłoby tę drużynę do miana najlepszej w historii klubu, dodając europejską koronę do krajowego sukcesu. Głód w obozie jest wyczuwalny, a Arteta już przedstawił to wydarzenie jako kolejny krok w budowaniu dziedzictwa trwałej dominacji.

Za kulisami operacje piłkarskie były równie decydujące. Przybycie napastnika Viktora Gyökeresa za 64 mln funtów zeszłego lata dodało siły ognia linii ataku, która już miała głębię. Jednak z uwagi na realia Financial Fair Play planowana jest wielka wyprzedaż. Obrońca Jakub Kiwior jest już w drodze do Porto w ramach umowy wartej 14,7 mln funtów, a Christian Norgaard, który kosztował do 15 mln funtów, może odejść. Klub jest otwarty na oferty za Bena White'a, Gabriela Martinelliego, Gabriela Jesusa i Fabio Vieirę, co sygnalizuje bezwzględną letnią ewolucję.

Wkład akademii jest nie do przecenienia. Bukayo Saka, Myles Lewis-Skelly i Ethan Nwaneri stali się filarami pierwszej drużyny, a cudowne dziecko Max Dowman wzbudza ekscytację. Jednak nawet wychowankowie nie są bezpieczni: wewnętrznie rozważano sprzedaż Nwaneriego – obecnie na wypożyczeniu w Marsylii – lub Lewisa-Skelly'ego w celu osiągnięcia czystego zysku. Balansowanie ksiąg przy jednoczesnym wzmacnianiu kadry to kolejne wyzwanie, a zainteresowanie nastolatkiem z Leicester, Jeremym Mongą, wskazuje na strategię rekrutacyjną.

Stabilność jest najważniejsza, a przedłużenie kontraktu Artety jest przyspieszane. Rozmowy przyspieszą po finale Ligi Mistrzów, a wszystkie strony są przekonane, że dojdą do porozumienia przed następnym sezonem. Menedżer, który w 2020 roku przeszedł z roli głównego trenera na menedżera, otrzyma znaczną podwyżkę od obecnych 10 mln funtów podstawy plus 5 mln funtów premii. Zasiada w zespole przywództwa piłkarskiego wraz z współprzewodniczącym Joshem Kroenke, dyrektorem generalnym Richardem Garlickiem i dyrektorem sportowym Andreą Bertą, co odzwierciedla zjednoczoną wizję klubu.

Przybycie Berta w marcu dodało kolejną warstwę wiedzy, choć fundamenty położył były dyrektor sportowy Edu, który nadzorował 10 z 15 najlepszych zawodników Premier League pod względem występów w tym sezonie. Sztab szkoleniowy, w tym wieloletni przyjaciel Gabriel Heinze, wniósł świeżą energię – przedmeczowe defensywne narady Heinze są teraz rytuałem. Gotowość Artety do delegowania sesji sprawia, że jego głos nigdy się nie starzeje, co jest subtelną, ale kluczową ewolucją.

Letnie okienko transferowe zapowiada się przełomowo. Pomocnik, lewoskrzydłowy i napastnik są priorytetami, ale transfery wychodzące zdominują nagłówki. Oprócz uznanych nazwisk przyszłość Fabio Vieiry jest niepewna, a Albert Lokonga był jedynym znaczącym odejściem w zeszłym roku – tym razem exodus będzie głębszy. Zarządzanie budżetem płacowym przy jednoczesnym nagradzaniu występów takich zawodników jak Jurriën Timber i Declan Rice nowymi kontraktami dodaje złożoności i tak już delikatnej równowadze.

W miarę jak Arsenal przygotowuje się do Budapesztu, poczucie odrodzenia klubu jest nieuchronne. Ogień, który rozpalił Arteta, stał się infernem ambicji. Od hymnu AI rozbrzmiewającego w London Colney po łódź niosącą zbiorowe marzenie, jest to zespół ukształtowany przez nowoczesną pomysłowość i staroświecką pasję. Tytuł to dopiero początek.

Na podstawie relacji BBC Sport.