Oklahoma City Thunder zadała miażdżący cios Los Angeles Lakers, kończąc serię 4:0 w pierwszej rundzie play-off NBA. Zwycięstwo 115:110 w Paycom Center w poniedziałkowy wieczór może oznaczać ostatni występ w play-off dla LeBrona Jamesa, którego kontrakt wygasł po ośmiu sezonach w Los Angeles. Najlepszy strzelec w historii NBA stoi przed niepewną przyszłością, wchodząc po raz pierwszy od 2018 roku na rynek wolnych agentów.
Sam mecz był emocjonujący, a Lakers walczyli o przedłużenie serii. James zakończył z 24 punktami, ale w ostatnich 20 sekundach spudłował kluczowy floater, który dałby Los Angeles prowadzenie. Był to rzadki moment omylności czterokrotnego mistrza, który zbudował karierę na występach w kluczowych momentach. To dopiero czwarta sweep w 302 meczach posezonowych Jamesa, co podkreśla wagę chwili.
Shai Gilgeous-Alexander poprowadził Thunder z rekordowym w serii wynikiem 35 punktów, w tym czterema rzutami wolnymi w końcówce, które przypieczętowały zwycięstwo. Ajay Mitchell dodał 28 punktów, a Chet Holmgren 16 punktów i 9 zbiórek. Obrońcy tytułu zachowali spokój pod presją, nie panikując po późnym odrabianiu strat przez Lakers.
Dla Lakers Austin Reaves zdobył 27 punktów, a Rui Hachimura 25, w tym niesamowitą akcję za cztery punkty w ostatnich dwóch minutach, która dała Lakers krótkie prowadzenie. Marcus Smart również zdobył trzy punkty z faulem na 40,9 sekundy przed końcem, wyprowadzając Los Angeles na 110:109. Jednak opanowanie Thunder i rzuty wolne okazały się decydujące.
Sytuacja kontraktowa Jamesa dominuje teraz narrację. Po ośmiu latach w purpurze i złocie staje się on nieograniczonym wolnym agentem. Krążą plotki o emeryturze, ale 40-latek nie wydał żadnych publicznych oświadczeń. Jeśli zdecyduje się kontynuować, będzie jednym z najbardziej pożądanych wolnych agentów w historii ligi.
Sweep to znaczący cios dla Lakers, którzy mieli nadzieję kontynuować zeszłoroczną podróż do finałów konferencji. Zamiast tego stają się kolejnym wysoko rozstawionym zespołem, który uległ Thunder, który teraz zmiata drugiego kolejnego przeciwnika w play-off. Oklahoma City awansuje do finałów Konferencji Zachodniej, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą serii Spurs-Timberwolves, obecnie remisującej 2:2.
Dla Jamesa porażka rodzi pytania o dziedzictwo i długowieczność. W swoim 302. meczu play-off pokazał błyski geniuszu, ale ostatecznie nie mógł sam udźwignąć drużyny. Spudłowany floater będzie powtarzany w nieskończoność, jako symbol zmiany warty w Konferencji Zachodniej.
Zwycięstwo Thunder podkreśla również ich głębię i odporność. Gilgeous-Alexander wyrósł na prawdziwą supergwiazdę, a wspierający go gracze spisali się, gdy było to najbardziej potrzebne. Teraz dzieli ich osiem zwycięstw od obrony tytułu, co jest dowodem na ich młody rdzeń i strategiczne budowanie składu.
Podczas gdy świat NBA przetrawia ten wynik, uwaga skupia się na następnym ruchu LeBrona. Czy przejdzie na emeryturę, szukać nowego zespołu, czy ponownie podpisze kontrakt z Lakers? Odpowiedź ukształtuje krajobraz ligi na lata.
Na podstawie doniesień Sky Sports.