Alarmująca kruchość defensywna Liverpoolu została obnażona w piątkowej porażce 4-2 z Aston Villą, po której legenda klubu Jamie Carragher nazwał drużynę "słabą" zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wynik, który zapewnił Villi kwalifikację do Ligi Mistrzów kosztem The Reds, sprawił również, że drużyna Arne Slota poniosła 12. ligową porażkę w sezonie i straciła rekordową liczbę goli w 38-meczowym sezonie.
Porażka podkreśliła trwającą przez cały sezon niezdolność do rywalizacji na wyjazdach z czołowymi drużynami ligi. Liverpool nie wygrał ani jednego wyjazdowego meczu Premier League przeciwko jakiejkolwiek drużynie z pierwszej dziewiątki, a jedyny punkt z takich podróży pochodzi z bezbramkowego remisu z Arsenalem w styczniu. Carragher, komentując w Sky Sports, podkreślił, że ten schemat ujawnia głębszy deficyt charakteru, a nie tylko problem taktyczny.
Carragher powiedział, że problemy były widoczne od pierwszego dnia, kiedy Liverpool załamał się na wyjeździe z Bournemouth. Twierdził, że zespół "w niczym się nie wyróżnia" i wygląda "naprawdę, naprawdę przeciętnie". Były obrońca wskazał na brak odporności, zauważając, że zbyt wielu zawodników jest słabych pod presją, a nawet nieugięty Virgil van Dijk po raz pierwszy w karierze w Liverpoolu wygląda "ludzko".
Liczby są druzgocące: 52 stracone gole w 38 meczach ligowych to najgorszy wynik defensywny, jaki klub odnotował w sezonie o tej długości. Problemy Van Dijka są centralnym czynnikiem, a Carragher zauważył, że gdy Holender nie jest w szczytowej formie, partnerzy ze środka obrony, których otrzymał – często chwaleni w izolacji – nie potrafią się wykazać i zapewnić wymaganego wsparcia.
Poza linią obrony Carragher uważa, że Liverpoolowi brakuje cechy definiującej. Ani pressing, konstrukcja ataku, ani wzory ofensywne nie przekonały w tym sezonie. Pomimo piątego miejsca w tabeli, występy zespołu często wydają się niespójne, a ich wyjazdowy bilans przeciwko drużynom z górnej połowy tabeli sugeruje grupę, która słabnie, gdy stawka jest najwyższa.
Porażka nie wzmacnia pozycji Arne Slota u kibiców. Wielu spodziewało się roku przejściowego po odejściu Jürgena Kloppa, ale niespodziewane mistrzostwo w zeszłym sezonie ustawiło wyższe oczekiwania. Teraz, wraz z tym regresem, narastają pytania, czy Slot jest właściwym człowiekiem do poprowadzenia przebudowy. Carragher przyznał, że wynik nie zrobi nic, aby rozwiać wątpliwości co do przyszłości głównego trenera.
Sytuację dodatkowo komplikuje cień Xabiego Alonso. Trener Bayeru Leverkusen jest pożądany przez Chelsea i otwarcie wzywany przez część fanów Liverpoolu jako idealny następca Slota. Akcje Alonso wzrosły jeszcze bardziej po jego triumfie w Bundeslidze, a jego taktyczna przenikliwość czyni go atrakcyjnym kandydatem dla każdego czołowego klubu. Możliwość jego przybycia na Anfield zależy jednak od tego, czy hierarchia klubu zdecyduje się na zmianę.
Kolejny ekspert Sky Sports, Jamie Redknapp, przedstawił przeciwny pogląd, argumentując, że Slot zasługuje na kolejny rok na stanowisku pomimo rozczarowującego sezonu. Przyznał, że istnieje "słoń w pokoju" w kwestii Alonso, ale podkreślił, że istnieją okoliczności łagodzące, w tym kryzys kontuzji na początku sezonu i trudność w utrzymaniu standardów po stracie ikonicznego menedżera. Redknapp podkreślił jednak, że zawodnicy muszą wziąć większą odpowiedzialność za to, co nazwał niedopuszczalnym poziomem występów.
Nadchodzące okno transferowe nabiera teraz pilności. Krytyka Carraghera sugeruje potrzebę znacznych inwestycji w zawodników o większej fizyczności i sile psychicznej. Z kilkoma starzejącymi się profilami i niestabilnymi wykonawcami, Liverpool czeka kluczowe lato, aby zapobiec dalszemu spadkowi. Sam rekord defensywny wymaga nowych twarzy na środku obrony i w środku pola, aby przywrócić konkurencyjność.
Strata na Villa Park to coś więcej niż wpadka; podsumowuje kampanię systemowych niedociągnięć. Niezależnie od tego, czy Liverpool pozostanie przy Slocie, czy zwróci się ku Alonso, słaby fundament drużyny musi zostać naprawiony. Jak ostrzegł Carragher, drużyna, która nie wyróżnia się w żadnym aspekcie gry, nie może oczekiwać walki o najwyższe laury. Na podstawie raportu Sky Sports.