Manchester City jest o krok od mianowania Enzo Mareski na następcę Pepa Guardioli, a negocjacje dotyczące trzyletniego kontraktu wchodzą w końcową fazę. Rozmowy między klubem a włoskim taktykiem nasiliły się w tym tygodniu, skupiając się na szczegółach związanych z datą rozpoczęcia i składem jego sztabu szkoleniowego. Po tygodniach spekulacji ogłoszenie spodziewane jest w ciągu kilku dni, co przyniesie jasność na ławce trenerskiej Etihad po odejściu Guardioli.
Maresca nie jest obcy w City, ponieważ pełnił funkcję asystenta Guardioli podczas historycznej kampanii 2022/23, która przyniosła potrójną koronę Premier League, FA Cup i Ligi Mistrzów. Jego dogłębna znajomość filozofii klubu i personelu uczyniła go głównym kandydatem od momentu, gdy Guardiola potwierdził swoje odejście. Ta znajomość obejmuje kilku kluczowych zawodników, co łagodzi potencjalnie burzliwą zmianę.
Jego ostatnia rola zakończyła się jednak mniej harmonijnie. Maresca opuścił Chelsea w styczniu w nieprzyjaznych okolicznościach, mimo że podpisał kontrakt, który miał jeszcze trzy i pół roku do końca. Rozstanie było burzliwe, z napięciami dotyczącymi polityki transferowej i kierunku zespołu. Chelsea poinformowała go jesienią o zainteresowaniu City ewentualnym zastąpieniem Guardioli, a ten wczesny kontakt komplikuje teraz sytuację prawną.
Rzeczywiście, odszkodowanie może być punktem spornym. Prawnicy Chelsea uważnie śledzą kolejny krok Mareski, ponieważ londyński klub uważa, że należy im się opłata rozliczeniowa. Ponieważ nie uruchomiono żadnej formalnej klauzuli odstępnego, City może być zmuszone do wynegocjowania pakietu finansowego, aby uwolnić swojego człowieka. Złożoność tych rozmów wyjaśnia, dlaczego negocjacje trwają nieco dłużej niż oczekiwano, ale obie strony pozostają przekonane, że rozwiązanie jest bliskie.
Zmiana warty w City wykracza poza głównego trenera. Klub potwierdził we wtorek, że pięciu długoletnich asystentów Guardioli – Pep Ljinders, Kolo Toure, Lorenzo Buenaventura, Manel Estiarte i Xabi Mancisidor – również odchodzi. Ich odejście podkreśla skalę odbudowy, którą Maresca będzie musiał nadzorować, zarówno jeśli chodzi o sztab szkoleniowy, jak i starzejącą się kadrę, która w tym sezonie nie osiągnęła swoich zwykłych standardów.
Były napastnik Arsenalu i Anglii Paul Merson, rozmawiając z Sky Sports, udzielił umiarkowanego poparcia kwalifikacjom Mareski. Podkreślił doświadczenie Włocha w Premier League, zauważając, że jego czas w Chelsea, choć burzliwy, udowodnił, że potrafi radzić sobie z presją na najwyższym poziomie. Merson wskazał, że Maresca zna kilku piłkarzy City z czasów asystenckich, co powinno przyspieszyć jego okres przejściowy. Ostrzegł jednak, że nowy menedżer odziedziczy zespół wymagający odświeżenia, zwłaszcza biorąc pod uwagę równoległe rewolucje w Liverpoolu, Arsenalu i Manchesterze United.
Ten kontekst rywalizacji nie może być przeceniony. Rywale City wszyscy przygotowują się do znaczących letnich wydatków, a pula elitarnych, osiągalnych talentów maleje. Maresca będzie musiał nie tylko odcisnąć swoje taktyczne piętno na zespole, ale także poruszać się na rynku transferowym, gdzie wielu potentatów goni te same cele. Jego doświadczenie w rozwijaniu młodych piłkarzy – zdobyte w Chelsea i wcześniej w Leicester City – może okazać się kluczowe w wyciągnięciu wartości z kadry, która się zestarzała.
Sam Guardiola w niedawnych publicznych wypowiedziach unikał potwierdzenia swojego następnego kroku, ale zasugerował, że weźmie długą przerwę przed rozważeniem jakiejkolwiek oferty. Mówił o potrzebie „odpoczynku i regeneracji” po latach nieustannej intensywności, a zapytany o pracę w Anglii, nie wykluczył niczego. „Nie mam planu” – powiedział. „Potem zobaczymy”. Ta niejednoznaczność pozostawia drzwi otwarte dla przyszłej roli międzynarodowej, ale na razie skupia się na całkowitym odejściu.
Gdy finalizowane są ostatnie dokumenty, kibice City mogą spodziewać się szybkiego ogłoszenia. Nominacja Mareski, po sfinalizowaniu, będzie oznaczać początek nowej ery – takiej, która stara się powielić krajową dominację Guardioli, ale ze świeżym głosem taktycznym. Ten ruch ma również wagę symboliczną: sygnalizuje, że hierarchia City wciąż ceni podejście wywodzące się od Pepa, ufając uczniowi ewoluować projekt, a nie go burzyć. Z zapewnionym awansem do Ligi Mistrzów na przyszły sezon, Włoch będzie miał solidną platformę, ale margines błędu w Premier League nigdy nie był mniejszy.
Na podstawie raportów ze Sky Sports.