Były pomocnik Chelsea John Obi Mikel ostro skrytykował obecne kierownictwo klubu, oskarżając je o celowe pomijanie postaci, które przyczyniły się do sukcesu klubu w erze Romana Abramowicza. W wybuchowym wywiadzie Mikel stwierdził, że władze celowo lekceważą osoby, które miały kluczowe znaczenie dla przekształcenia klubu w europejską potęgę.
Mikel, który spędził dziesięć lat na Stamford Bridge i zdobył dwa tytuły Premier League, trzy Puchary Anglii oraz Ligę Mistrzów, wyraził szczególną frustrację w związku z traktowaniem legend klubu. Wskazał na Johna Terry'ego, ikonicznego byłego kapitana, jako osobę, która powinna być bardziej zaangażowana w pracę z pierwszą drużyną. Według Mikela doświadczenie i przywództwo Terry'ego to bezcenne atuty, które klub marnuje.
„To frustrujące widzieć, jak klub jest teraz prowadzony” – powiedział Mikel. „Ludzie, którzy zbudowali ten klub, ci, którzy sprawili, że Chelsea jest tym, czym jest dzisiaj, są ignorowani. John Terry powinien być w klubie, pomagać zawodnikom, uczyć ich, co znaczy nosić tę koszulkę. On jest Chelsea na wskroś.”
Komentarze nigeryjskiego reprezentanta pojawiają się w trakcie trwającej restrukturyzacji Chelsea po odejściu Abramowicza i pojawieniu się nowych właścicieli. Klub przeszedł znaczące zmiany zarówno na boisku, jak i poza nim, kładąc nacisk na młodszych zawodników i inne podejście taktyczne. Jednak Mikel uważa, że klub stracił kontakt ze swoją tożsamością, a przywrócenie byłych przywódców, takich jak Terry, może przywrócić tę więź.
„Patrząc na Johna Terry'ego, widzisz człowieka, który oddał wszystko dla tego klubu. Powinien być w sztabie trenerskim, w szatni, albo chociaż jako mentor. Obecni szefowie najwyraźniej myślą, że wiedzą lepiej, ale zapominają o DNA Chelsea” – dodał Mikel.
Komentarze Mikela wywołały dyskusję wśród fanów, z których wielu zgadza się, że brak Terry'ego w strukturach klubu to stracona szansa. Terry, który spędził 22 lata w Chelsea jako zawodnik i przez krótki czas jako asystent trenera, był łączony z różnymi rolami, ale nie wrócił do klubu od czasu odejścia w 2018 roku.
Były pomocnik poruszył także kwestię traktowania innych ikon klubu, sugerując, że zarząd celowo dystansuje się od ery Abramowicza. „To tak, jakby chcieli wymazać tę część naszej historii. Ale sukcesu nie da się wymazać. Trzeba go zaakceptować i uczyć się z niego” – powiedział Mikel.
W obliczu nowego rozdziału w historii Chelsea, słowa Mikela są przypomnieniem fundamentów, na których zbudowano współczesny sukces klubu. Czy zarząd posłucha jego rad, pozostaje kwestią otwartą, ale wezwanie do zaangażowania Johna Terry'ego jest głośne i wyraźne.
Na podstawie reportażu z Football | Mail Online.