Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

‘Nazywali nas przegranymi’: Robert Pirès o tytule Arsenalu

Premier LeagueArsenalManchester CityAntwerpiaParagwajLesothoPartizan BelgradPartizaniMonakoAngliaAnderlechtKanada

Robert Pirès pochwalił pierwszy tytuł Premier League Arsenalu od 22 lat, odpowiadając krytykom, którzy nazywali ich 'przegranymi' po trzech drugich miejscach.

Po raz pierwszy od ponad dwóch dekad Arsenal znów jest mistrzem Anglii, a emocje malowały się na twarzy Roberta Pirèsa. Były skrzydłowy, kluczowy członek legendarnej drużyny 'Niezwyciężonych' z sezonu 2003-04, ledwo mógł powstrzymać radość, gdy dołączył do transmisji na żywo w Canal+ tuż po tym, jak remis Manchesteru City potwierdził długo wyczekiwany triumf Arsenalu w Premier League. Jego natychmiastowa reakcja – całusy w stronę kamery i podziękowania dla klubu – oddała ulgę i poczucie sprawiedliwości odczuwane przez wszystkich związanych z londyńskim klubem.

Pirès, mówiący po francusku, był wylewny w pochwałach dla drużyny, która przez lata znosiła bliskie porażki i kpiny rywali. 'Jestem bardzo szczęśliwy i bardzo wzruszony,' powiedział. 'To klub, który zasługiwał na mistrzostwo już dawno temu. Trzy razy zajmowali drugie miejsce i trzy razy byli za to atakowani.' Surowość jego słów podkreśliła psychiczne obciążenie wynikające z wielokrotnego nieosiągania celu, podczas gdy młody skład Arsenalu pod wodzą Mikela Artety dojrzał do nieustępliwej maszyny do wygrywania.

Krytyka, z jaką mierzył się Arsenal, była nieustanna. Po każdym nieudanym pościgu za tytułem narracja zmieniała się w oskarżenia o słabość, brak instynktu zabójcy i uleganie presji. Pirès ujął to dosadnie: 'Przez trzy lata byli traktowani jak przegrani lub drużyna, która w tym roku gra słabo. Ale teraz są mistrzami i to naprawdę mnie cieszy.' Ta buntowniczość odbiła się echem wśród kibiców, którzy obserwowali, jak ich drużyna odradza się z popiołów późnej ery Wengera, stając się w tym sezonie najbardziej konsekwentną drużyną Premier League.

22-letnie oczekiwanie Arsenalu na tytuł ligowy to historia dramatycznego upadku i żmudnego odrodzenia. Kiedy Pirès i jego koledzy z drużyny pozostali niepokonani w 2004 roku, wydawało się to początkiem dynastii. Zamiast tego ograniczenia finansowe wynikające z przeprowadzki na Emirates Stadium i pojawienie się konkurentów napędzanych ropą nadszarpnęły pozycję Arsenalu. Odejście Arsène'a Wengera w 2018 roku zakończyło pewną erę, a klub stanął w obliczu kryzysu tożsamości. Nominacja Artety w 2019 roku była ryzykiem z nieprzetestowanym menedżerem, ale jego wizja wysokiej energii i systemu opartego na posiadaniu piłki przyniosła ostateczną nagrodę.

Trzy drugie miejsca, o których wspomniał Pirès, były bolesne dla wszystkich w klubie. Pierwsze, w sezonie 2022-23, Arsenal prowadził w tabeli przez większą część sezonu, zanim późne załamanie oddało tytuł Manchesterowi City. W następnym roku walczyli do ostatniego dnia, ale znowu zabrakło niewiele. Za każdym razem nasilały się kpiny w sieci i kontrola mediów, a eksperci zastanawiali się, czy ta grupa ma mentalność, by przekroczyć linię mety. W tym sezonie jednak Arsenal odwrócił sytuację, wykazując się stalową postawą, która uciszyła niedowiarków.

Pirès miał też miłe słowa dla Artety, który w chudych wczesnych latach swojego urzędowania mierzył się z własną falą krytyki. 'Wiem, że nie było mu łatwo w tym sezonie, ponieważ ludzie wystrzeliwali w niego rakiety,' zauważył Francuz, używając metafory dla ostrych uwag kierowanych pod adresem menedżera. Niezachwiana wiara Artety w swoje taktyczne zasady i swoich piłkarzy w końcu się opłaciła, a Arsenal połączył solidność defensywną z ofensywnym polotem, by zdominować ligę od początku do końca.

Decydujący moment nadszedł we wtorkowy wieczór, gdy niespodziewany remis Manchesteru City zakończył wszelkie pozostałe napięcia. Tytuł Arsenalu został przypieczętowany bez konieczności kopnięcia piłki – scenariusz, który wydawał się niemal antyklimatyczny, biorąc pod uwagę dramaturgię poprzednich sezonów. Dla Pirèsa był to moment czystej katharsis. Mówił o swojej głębokiej więzi z klubem, nazywając Arsenal 'wspaniałym klubem, rodziną' i wspominając wpływ Wengera oraz swoich byłych kolegów z drużyny na rozwój jego najlepszego futbolu.

Ta rodzinna więź to powracający motyw wśród byłych zawodników, którzy doświadczyli wyjątkowej kultury stworzonej przez Wengera. Nazwisko Pirèsa jest wyryte w folklorze Arsenalu nie tylko za gole i asysty, ale także za elegancję, jaką wniósł do Highbury i Emirates. Widok obecnego pokolenia wreszcie podnoszącego trofeum, które on i jego koledzy mieli w zwyczaju zdobywać, daje poczucie ciągłości, łącząc chwalebną przeszłość klubu z obiecującą teraźniejszością.

Konsekwencje dla Premier League są znaczące. Triumf Arsenalu przełamuje dominację Manchesteru City i sygnalizuje zmianę układu sił, która może zdefiniować następną dekadę. Z młodym rdzeniem, w skład którego wchodzą Bukayo Saka, Martin Ødegaard i William Saliba, Kanonierzy są zbudowani do długotrwałego sukcesu. Tytuł potwierdza również cierpliwe podejście rodziny Kroenke, która wspierała Artetę w trudnych czasach, gdy wielu domagało się jego głowy.

Świętowanie fanów poza Emirates Stadium i w całym Londynie odzwierciedlało skalę osiągnięcia. Dla pokolenia kibiców, które od czasów niepokonanej kampanii znało tylko rozczarowania, to coś więcej niż trofeum – to przywrócenie tożsamości. Sceny radości ostro kontrastowały z rozpaczą po niedawnych nieudanych próbach, a emocjonalny wybuch Pirèsa oddał głos tej zbiorowej uldze.

Patrząc w przyszłość, wyzwaniem dla Arsenalu jest uniknięcie samozadowolenia, które często następuje po przełomowym tytule. Arteta zaszczepił głód, który sugeruje, że to dopiero początek, ale konkurencyjny krajobraz Premier League nie gwarantuje łatwej obrony. Letnie okno transferowe będzie kluczowe, podobnie jak utrzymanie ich gwiazd. Jeśli uda im się dodać głębi i utrzymać intensywność, może być w trakcie tworzenia dynastia.

Na podstawie raportowania z L'Equipe.