W wielkiej sensacji na Internazionali BNL d'Italia, ósmy w rankingu Australijczyk Alex de Minaur został wyeliminowany w swoim pierwszym meczu. Przegrał z lokalnym faworytem Matteo Arnaldim, który obecnie zajmuje 106. miejsce w świecie, w morderczym trzysetowym boju.
Mecz, który trwał prawie trzy godziny, zakończył się zwycięstwem Arnaldiego wynikiem 4-6, 7-6(5), 6-4. Włoch wykazał się niezwykłą odpornością, zwłaszcza w tie-breaku drugiego seta, odwracając losy spotkania przeciwko wyżej rozstawionemu przeciwnikowi i awansując do następnej rundy.
Statystycznie rywalizacja była zacięta. De Minaur zanotował trzy asy, ale przeszkodziły mu dwa podwójne błędy. Wykorzystał dwa z siedmiu okazji na break point. Arnaldi powtórzył niektóre z tych liczb, również notując trzy asy i wykorzystując dwa przełamania z siedmiu szans, choć popełnił cztery podwójne błędy w trakcie meczu.
Ten wynik oznacza znaczące wczesne odpadnięcie De Minaura, który był oczekiwany do głębokiego awansu w prestiżowym turnieju Masters 1000 na ziemi. Dla Arnaldiego jest to zwycięstwo życia na własnej ziemi i ogromny zastrzyk punktów rankingowych.
Dzięki tej wygranej Matteo Arnaldi zapewnia sobie miejsce w trzeciej rundzie turnieju. W następnym meczu zmierzy się z hiszpańskim graczem Rafaelem Jodarem, kontynuując swoją niespodziewaną kampanię w Rzymie.
Na podstawie raportu z Чемпионат.com.