Wyścig o europejskie kwalifikacje w Premier League nasilił się w sobotę, ponieważ zarówno Bournemouth, jak i Brighton odniosły kluczowe zwycięstwa. Bournemouth pokonało Fulham 1-0 w meczu nacechowanym dwiema czerwonymi kartkami, podczas gdy Brighton rozbiło ostatnie w tabeli Wolverhampton 3-0. Wyniki utrzymują oba kluby w grze o miejsce w Lidze Europy, z Bournemouth obecnie na szóstym miejscu, które daje ostatnią przepustkę do kwalifikacji.
Na Craven Cottage pierwsza połowa była niezwykle uboga w akcje ofensywne. Do przerwy liczba czerwonych kartek (dwie) przewyższyła liczbę strzałów celnych (jeden). Ryan Christie z Bournemouth został wcześnie wyrzucony z boiska za niebezpieczny wślizg, a chwilę później to samo spotkało Joachima Andersena z Fulham za podobne przewinienie. Grając w dziesiątkę po obu stronach, mecz otworzył się w drugiej połowie.
Przełom dla Bournemouth nastąpił w 53. minucie, kiedy brazylijski pomocnik Rayan umieścił piłkę w siatce po rykoszecie. Poprzedził to wspaniały strzał z rotacją młodego Francuza Eli Juniora Kroupiego, który trafił w poprzeczkę. Zwycięstwo przedłuża niezwykłą serię Bournemouth bez porażki w lidze do 16 meczów, umacniając ich status jako niespodzianki sezonu pod wodzą menedżera Andoni Iraoli.
Brighton napotkał niewielki opór ze strony Wolves, którzy znajdują się na dnie tabeli. Mewy objęły prowadzenie dwoma golami w ciągu pierwszych pięciu minut, skutecznie zabijając mecz na wczesnym etapie. Minteh dołożył trzeciego gola w 86. minucie, przypieczętowując komfortowe zwycięstwo 3-0. Wynik utrzymuje Brighton tuż za Bournemouth, wywierając presję na drużyny znajdujące się wyżej w tabeli w walce o europejskie puchary.
Tymczasem mecz Manchesteru United z Sunderlandem zakończył się bezbramkowym remisem, a obie strony wykazywały brak pilności. United, praktycznie pewne trzeciego miejsca, nie oddało celnego strzału aż do 93. minuty, kiedy to Matheus Cunha został zatrzymany przez Robina Roefsa. Sunderland miał lepsze okazje, ale nie zdołał pokonać Senne Lammensa. Wątkiem pobocznym w pozostałych meczach United jest zbliżanie się Bruno Fernandesa do rekordu Premier League w liczbie asyst w jednym sezonie (20), który obecnie dzielą Kevin De Bruyne i Thierry Henry.
W miarę jak sezon wchodzi w ostatnią fazę, zarówno Bournemouth, jak i Brighton wykazali się odpornością. Ich sobotnie zwycięstwa sprawiają, że walka o Europę pozostaje zacięta, a każdy punkt jest kluczowy w wyścigu o kontynentalne kwalifikacje.
Na podstawie raportów z Foot - actualités, mercato, info & vidéo en continu.