Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Obawy West Ham o spadek pogłębiają się po porażce 3-1 z

Premier LeagueEintracht FrankfurtParis Saint-GermainSheffield WednesdayBośnia i HercegowinaMilton Keynes DonsBorussia DortmundManchester UnitedNottingham Forest

Porażka West Ham 3-1 z Newcastle pozostawia ich 2 punkty za Spurs; Tottenham potrzebuje tylko jednego punktu z ostatnich dwóch meczów, aby zdegradować Młoty.

Nadzieje West Ham United na utrzymanie się w Premier League doznały druzgocącego ciosu w niedzielę, gdy przegrali 3-1 z Newcastle United, zbliżając się niebezpiecznie do spadku po 14 kolejnych sezonach w najwyższej lidze. Wynik oznacza, że Tottenham Hotspur potrzebuje właściwie tylko jednego punktu z ostatnich dwóch meczów, aby skazać Młoty na Championship, a nadchodząca, prawdopodobnie decydująca wizyta na Stamford Bridge we wtorek wieczorem rysuje się w wielkich rozmiarach. Dla West Ham równanie jest teraz boleśnie proste: muszą liczyć na przysługi od innych, a także pomóc sobie, pokonując Leeds United w ostatnim dniu.

Mecz na St James' Park rozpoczął się w katastrofalny sposób dla gości. Dwa gole w ciągu czterech minut pierwszej połowy całkowicie zniweczyły ich plan gry i obnażyły kruchość, która nękała ich przez cały sezon. Pierwszy padł w absurdalnych okolicznościach, gdy bramkarz Mads Hermansen, będąc pod niewielką presją, źle podał rutynową piłkę z tyłu. Piłkę szybko przejął Harvey Barnes, który podał do niepilnowanego Nicka Woltemade, a ten umieścił ją w pustej bramce. Dla Woltemade zakończyło to 17-meczową passę bez gola w lidze, co jest druzgocącym oskarżeniem defensywnej spójności i koncentracji West Ham w momencie, gdy po prostu nie mogli sobie pozwolić na takie błędy.

Drugi gol Newcastle był bardziej wyrafinowanym zagraniem, ale nadal wykorzystywał statyczną linię obrony West Ham. Jacob Ramsey posłał precyzyjne podanie prostopadłe, które przecięło obronę, a Will Osula idealnie wyczuł moment, by umieścić piłkę obok Hermansena. Obrona była ospała, bez pressingu na zawodnika z piłką i braku komunikacji między środkowymi obrońcami. Nuno Espírito Santo, widocznie poirytowany przy linii bocznej, miał dość. Po zaledwie 26 minutach zrezygnował z początkowego systemu z trójką obrońców i rzucił na boisko napastnika Taty'ego Castellanosa w desperackiej próbie uratowania czegoś z meczu. Zmiana była przyznaniem, że początkowa strategia spektakularnie zawiodła.

Wprowadzenie Castellanosa natychmiast przyniosło poprawę. Argentyński napastnik wniósł pilność i fizyczność, zmuszając Nicka Pope'a do ostrej interwencji i dając obronie Newcastle coś do myślenia. Były napastnik Newcastle, Callum Wilson, zmarnował później połowę szansy przy dalszym słupku, główkując podanie na szerokość, gdy mógł zrobić lepiej. Przez krótki czas West Ham dyktował tempo i szukał oparcia, ale gdy budowali impet, kolejna samookaleczająca rana kosztowała ich drogo.

Po wrzucie z autu West Ham na terytorium Newcastle, łatwo stracili piłkę. Joe Willock i Osula połączyli się szybkimi, precyzyjnymi podaniami, a Osula wykończył z mocą, podwyższając na 3-0. Gol, drugi Osuli tego popołudnia, był druzgocącą ilustracją tego, jak własne błędy West Ham wielokrotnie dawały gospodarzom okazje. Każda z trzech bramek Newcastle wynikała z unikniętych błędów, pozostawiając drużynę Nuno z górą, która okazała się zbyt stroma do zdobycia.

Jednak był moment inspiracji ze strony Castellanosa. Sven Botman źle ocenił długą piłkę do przodu od Hermansena, a czujny napastnik w pełni to wykorzystał, popisując się wspaniałym lobem nad Popem z 25 metrów. To był gol o śmiałej jakości, który na chwilę uciszył St James' Park i tchnął życie w grę West Ham. Kapitan Jarrod Bowen miał później szansę zmniejszyć stratę, ale uderzył nad poprzeczką zza pola karnego, podsumowując popołudnie, w którym wykończenie gości nie było wystarczająco skuteczne, gdy miało to znaczenie.

Porażka pozostawia West Ham na 35 punktach, dwa za 17. Spurs i z gorszym bilansem bramkowym o 13 bramek. W praktyce oznacza to, że Tottenham może zapewnić sobie utrzymanie w Premier League remisem z Chelsea we wtorek – wynik ten zdegraduje West Ham niezależnie od ich własnego rezultatu przeciwko Leeds w ostatnim dniu. Jeśli Chelsea wygra, West Ham musi pokonać Leeds, a następnie mieć nadzieję, że Everton pokona Tottenham na Tottenham Hotspur Stadium w następną niedzielę. Każda inna kombinacja spycha ich w dół. Marginesy są niezwykle wąskie, a uzależnienie od innych wyników podkreśla niepewność ich pozycji.

Poza boiskiem wydarzenie było dla Newcastle nacechowane emocjami, ponieważ kapitan Kieran Trippier rozegrał swój ostatni mecz u siebie dla klubu przed odejściem latem. Wzruszający hołd uczcił jego wkład, podkreślając kontrast między poczuciem odnowy u gospodarzy a narastającym kryzysem u gości. Dla West Ham perspektywa Championship rysuje się teraz większa niż kiedykolwiek. Klub z dumą nowożytną historią w Premier League – w tym kwalifikacjami do europejskich pucharów – stoi przed bardzo realnym niebezpieczeństwem spadku do drugiej ligi, z ogromnymi konsekwencjami finansowymi i sportowymi, które by to pociągnęło.

Wczesne taktyczne wycofanie trójki obrońców przez Nuno Espírito Santo było odważnym posunięciem, które wiele mówiło o dysfunkcji w początkowych fazach. Choć poprawiło to ich ofensywę, szkody zostały już wyrządzone przez indywidualne błędy, których żaden system nie jest w stanie odpowiednio zamaskować. Menadżer będzie rozmyślał nad sezonem pełnym niespójności i kruchości, ale bezpośrednim zadaniem jest jakoś zmobilizować zespół na 180 minut piłki nożnej, które mogą zdefiniować przyszłość klubu na nadchodzące lata. Na razie wszystkie oczy zwrócone są na Stamford Bridge we wtorek, gdzie West Ham będzie gorąco kibicować Chelsea, wiedząc, że ich własny los nie jest już w ich rękach. Na podstawie raportów Sky Sports.