Chelsea zatrzymali swój niepokojący spadek w Premier League dzielnym remisem 1-1 na Anfield, wynikiem, który daje więcej niż tylko punkt – oferuje tymczasowemu trenerowi Calumowi McFarlane'owi taktyczny plan na przyszłotygodniowy finał Pucharu Anglii z Manchesterem City. The Blues przegrali sześć kolejnych meczów ligowych, co jest rekordem klubu, i patrzyli na siódmą porażkę, gdy Ryan Gravenberch skierował piłkę do siatki w szóstej minucie, dając prowadzenie Liverpoolowi. Ale rzut wolny Enzo Fernandeza, który przeleciał nad murem i wpadł do siatki, zapoczątkował odrodzenie, dzięki któremu Chelsea rywalizowała przez cały mecz, a obie strony miały szanse na zwycięstwo.
Marc Cucurella, wystawiony jako ofensywny wahadłowy w systemie z trójką obrońców, pochwalił odporność zespołu. „Myślę, że dzisiejszy wysiłek był naprawdę dobry. Pokazaliśmy, że jeśli gramy razem, to mamy dobry poziom” – powiedział dla TNT Sports. „Cieszymy się, że pokazaliśmy, że jesteśmy naprawdę dobrym zespołem, jeśli włożymy wysiłek i walczymy razem. Mamy nadzieję, że z tego meczu zdobędziemy trochę pewności siebie, ponieważ w przyszłym tygodniu czeka nas ogromny mecz”. Jego słowa odzwierciedliły determinację, której Chelsea będzie potrzebować przeciwko dominującej drużynie City Pepa Guardioli.
Transformacja była taktyczna. McFarlane po raz pierwszy w swojej tymczasowej kadencji przeszedł na ustawienie z trójką obrońców, formację rzadko używaną za poprzednika Enzo Mareski. Powrót Leviego Colwilla, który po raz pierwszy od 10 miesięcy znalazł się w podstawowym składzie po kontuzji w finale Klubowych Mistrzostw Świata, dodał opanowania i stabilności. „Myślałem, że Levi był najlepszym zawodnikiem na boisku. Daje ci możliwość wychodzenia z piłką od tyłu, jest liderem i to były jego pierwsze 90 minut od dłuższego czasu” – powiedział McFarlane. Colwill partnerował Wesleyowi Fofanie, który wcześniej był pomijany, i para wyglądała solidnie.
Jorrel Hato, konsekwentny zawodnik podczas kryzysu Chelsea, również został przywrócony. System pozwolił Cucurelli na wysokie ustawienie, wykorzystując tymczasowego prawego obrońcę Liverpoolu, Curtisa Jonesa. Cole Palmer, który przechodził passę 10 meczów bez gola, wyglądał lepiej i miał gola anulowanego za spalonego. Poprawa nastąpiła pomimo braku czterech seniorskich skrzydłowych, co zmusiło do zasiadania na ławce nastolatków z akademii, Mathisa Eboue i Ryana Kavuma-McQueena.
Szczęście w kontuzjach może się odwrócić. Chelsea ma nadzieję, że Alejandro Garnacho i Pedro Neto wrócą do zdrowia na czas finału Pucharu Anglii, podczas gdy kapitan Reece James pojawił się na Anfield jako zmiennik po raz pierwszy od prawie miesiąca. Te powroty mogą być kluczowe przeciwko nieustępliwemu atakowi City.
Kontekst podkreśla znaczenie tego występu. Chelsea przegrała siedem z ostatnich ośmiu meczów ligowych, w tym upokarzającą porażkę 3-1 u siebie z zagrażającym spadkiem Nottingham Forest w pierwszym meczu McFarlane'a. Ta porażka, wraz z odejściem menedżera Liama Roseniora wśród niepokojów wśród zawodników, pozostawiła klub w chaosie. McFarlane potrzebował odpowiedzi i ją otrzymał.
„Otrzymaliśmy reakcję, której chcieliśmy i mamy nadzieję, że możemy na tym budować” – powiedział. „To był dobry punkt i dobry występ. To był mecz, który mógł pójść w obie strony. Mieliśmy momenty, aby go wygrać... ale to był znacznie lepszy występ”. Remis przerwał passę 14 meczów ligowych bez czystego konta, najdłuższą od 1979 roku, ale co ważniejsze, przywrócił pozory wiary.
Na finał Pucharu Anglii plan jest jasny: bronić zdecydowanie, użyć trójki obrońców, aby zneutralizować szerokość City, i kontratakować. Chelsea udowodniła, że potrafi wygrywać pojedyncze mecze, pokonując mistrzów Hiszpanii, Włoch, Anglii i Francji w drodze do chwały w Klubowych Mistrzostwach Świata zeszłego lata. Ale powtórzenie tego przeciwko maszynie Guardioli, nawet z odnowionym duchem, pozostaje trudnym zadaniem.
Zespół McFarlane'a uda się na Wembley z taktycznym planem i szansą na walkę. Jeśli pokażą ten sam napęd co na Anfield, mogą zakończyć niespokojny sezon z trofeum. Na podstawie doniesień BBC Sport.