Old Trafford było świadkiem emocjonalnego pożegnania, gdy Casemiro rozegrał swój ostatni mecz dla Manchesteru United, pomagając Czerwonym Diabłom odnieść zwycięstwo 3-2 nad Nottingham Forest. Brazylijski pomocnik, wyraźnie wzruszony po końcowym gwizdku, oznaczył koniec transformacyjnego okresu w angielskim futbolu, pozostawiając po sobie dziedzictwo przywództwa i twardości w sercu pomocy United.
Odejście Casemiro sygnalizuje zamknięcie rozdziału dla drużyny Erika ten Haga, ale zwycięstwo umocniło pozycję United na trzecim miejscu w Premier League z 68 punktami, sześć przed Aston Villą. Gole Luke'a Shawa, Matheusa Cunhy i Bryana Mbeumo zapewniły trzy punkty, choć okazja została przyćmiona przez przejmujące pożegnanie ulubieńca fanów. Wynik gwarantuje United powrót do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, co jest kluczowym osiągnięciem po kampanii pełnej wzlotów i upadków.
Gdzie indziej w Premier League, imponujące zwycięstwo Aston Villi 4-2 nad Liverpoolem w piątek utrzymało ich matematyczne szanse na pierwszą czwórkę, ale zwycięstwo United zatrzasnęło drzwi. Newcastle United, z Sandro Tonalim pociągającym za sznurki, łatwo pokonało West Ham 3-1, pogłębiając obawy Młotów o spadek. West Ham pozostaje 18. z 36 punktami, dwa za Tottenhamem Hotspur, który w poniedziałek zmierzy się z Chelsea w kluczowym starciu. Leeds United minimalnie pokonało Brighton, Sunderland triumfował na Evertonie, podczas gdy Brentford i Crystal Palace podzieliły się czterema golami w żywym remisie.
W Hiszpanii Barcelona zamieniła Camp Nou w karnawał, świętując świeżo zdobyty tytuł La Liga pogromem 3-1 nad Realem Betis. Raphinha strzelił dwa razy, zanim João Cancelo dodał trzeciego, wprawiając domową publiczność w ekstazę. Blaugrana, już potwierdzona jako mistrzowie, wykorzystała okazję, by zaprezentować swoją dominację, jeszcze bardziej cementując sezon zbudowany na płynnej grze ofensywnej i defensywnej odporności.
Real Madryt, już pogodzony z drugim miejscem, wywalczył zwycięstwo 1-0 nad Sevillą dzięki wczesnemu uderzeniu Viníciusa Júniora. Dla Sevilli porażka nie miała znaczenia: wyniki gdzie indziej matematycznie zapewniły im utrzymanie z jednym meczem w zapasie. Andaluzyjczycy mogą odetchnąć z ulgą po napiętej walce o uniknięcie spadku, podczas gdy Madryt skupia się na przetasowaniach w składzie na przyszłość.
Atlético Madryt dotrzymywało kroku w wyścigu o trzecie miejsce, rozbijając Gironę, aby zrównać się punktami (69) z Villarreal, który przegrał 2-0 z Rayo Vallecano po golu Ademoli Lookmana. Athletic Bilbao zremisował 1-1 z Celtą Vigo, Elche zdobyło cenne punkty w walce o utrzymanie przeciwko Getafe, a Levante zadało cios nadziejom Mallorki na bezpieczeństwo, wygrywając 2-0. Walka o uniknięcie spadku zaostrzyła się, gdy Mallorca wpadła do strefy spadkowej.
Po drugiej stronie francuskiej granicy Ligue 1 dostarczyło wielkiego dramatu w ostatnim dniu. Paris Saint-Germain, już koronowany na mistrza, doznał upokarzającej porażki 2-1 w derbach z Paris FC. Bradley Barcola wyprowadził PSG na prowadzenie, ale wspaniały dublet Alimami Gory'ego odwrócił losy meczu, a zwycięski gol padł głęboko w doliczonym czasie gry. Porażka boli przed finałem Ligi Mistrzów przeciwko jeszcze nieznanemu przeciwnikowi w Budapeszcie 30 maja, rodząc pytania o skupienie drużyny.
Lens osiągnął wynik weekendu, rozbijając Lyon 4-0, zapewniając sobie drugie miejsce i skazując drużynę Paulo Fonseki na czwartą lokatę. Poślizg Lyonu pozwolił Lille wkraść się na trzecie miejsce, mimo własnej porażki 2-0 u siebie z Auxerre. Marseille pokonał Rennes 3-1 w pojedynku o piąte miejsce, podczas gdy Monaco, z Paulem Pogbą w składzie, przegrało zapierający dech w piersiach mecz 5-4 w Strasburgu, zadowalając się siódmym miejscem.
Miejsce barażowe o utrzymanie przypadło Metz po bezbramkowym remisie z Niceą, która sama ledwo uniknęła spadku. Lorient przegrał z Le Havre, a Brest zremisował z Angers w meczu o nic. Chaotyczna ostatnia kolejka podkreśliła cienkie marginesy w całej Ligue 1, od szczytu po dno.
W miarę jak krajowe sezony w Europie dobiegają końca, weekendowa akcja zapewniła zamknięcie, świętowanie i kilka wstrząsów. Łzy Casemiro na Old Trafford, moment szampana Barcelony i nieprawdopodobna porażka PSG opowiedziały historię końca lub nowego początku. Ponieważ główne trofea i miejsca w Lidze Mistrzów są jeszcze na szali, ostatni tydzień obiecuje więcej zwrotów akcji.
Na podstawie raportów z Tuttosport.