Aryna Sabalenka zaprezentowała w czwartek imponującą grę, zapewniając sobie awans do trzeciej rundy Italian Open. Najwyżej notowana tenisistka świata rozprawiła się z Barborą Krejcikovą, wygrywając przekonująco 6:2, 6:3 i kończąc mecz w zaledwie godzinę i 24 minuty.
To zwycięstwo przypada w czasie, gdy Sabalenka głośno mówi o istotnym problemie w profesjonalnym tenisie. Publicznie wezwała zawodników do rozważenia bojkotu turniejów Wielkiego Szlema, chyba że organizatorzy zgodzą się przeznaczać większą część przychodów na fundusz nagród. Jej stanowisko zyskało znaczący rozpęd, a wsparcie wyrazili już wcześniej tego dnia inni giganci, Novak Djoković i Jannik Sinner. Sinner podkreślił, że największe turnieje powinny okazywać zawodnikom większy szacunek i uznanie finansowe.
Na korcie droga Sabalenki do zwycięstwa nie była całkowicie gładka. Krejcikova, była numer 2 na świecie, wracająca do WTA Tour po kontuzji uda, która wykluczyła ją z gry od lutego, zdołała przełamać serwis Sabalenki już w pierwszym gemie. Białorusinka szybko się jednak pozbierała, natychmiast odrobiła straty, a następnie zdobyła drugiego breaka, budując prowadzenie 4:2 w pierwszym secie.
Od tego momentu Sabalenka przejęła całkowitą kontrolę. Zaserwowała serię potężnych uderzeń z głębi kortu, notując 26 winnerów w całym meczu, i wygrała pierwszą partię. Kontynuowała tę passę w drugim secie, szybko obejmując prowadzenie 4:1. Choć przy stanie 5:2 stanęła w obliczu break pointa, skutecznie go obroniła i zamknęła mecz.
„Jestem bardzo szczęśliwa, że przeszłam dalej” – powiedziała Sabalenka po zwycięstwie. Poświęciła też chwilę, aby docenić przeciwniczkę, zauważając waleczność Krejcikovej i historię trudnych meczów między nimi. „To świetna zawodniczka. Miałyśmy w przeszłości wiele trudnych pojedynków. Jest prawdziwą wojowniczką. Cieszę się, że wróciła. Jestem zadowolona z poziomu, jaki zaprezentowałam, i z tego zwycięstwa.”
Dzięki temu wynikowi Sabalenka zmierzy się w kolejnej rundzie z 27. rakietą świata, Soraną Cirsteą. Cirstea zapewniła sobie awans wcześniej w czwartek, dominując Tatjanę Marię 6:2, 6:0.
Mimo swojej konsekwentnej doskonałości Italian Open pozostaje zauważalną luką w imponującym CV Sabalenki. Nigdy nie wygrała tego prestiżowego turnieju na mączce, a jej ostatnia głęboka faza zakończyła się porażką w finale z Igą Świątek w 2025 roku. Na podstawie raportów SkySports | News.