Salford City rozstało się z menedżerem Karlem Robinsonem, decyzję ogłoszono w czwartek po kompleksowym przeglądzie operacji piłkarskiej. Ruch ten następuje zaledwie dziewięć dni po druzgocącej porażce 3-0 z Notts County w finale play-off League Two na Wembley Stadium, wyniku, który zniweczył ich nadzieje na awans do League One.
Zwolnienie kończy dwuipółletni pobyt Robinsona na Moor Lane, podczas którego stał się najdłużej urzędującym menedżerem w erze Football League w Salfordzie, obok Grahama Alexandra. Pod jego kierownictwem Ammies osiągnęli ósme i czwarte miejsce w League Two, konsekwentnie walcząc na szczycie dywizji, ale ostatecznie nie osiągając ostatecznego celu.
Ten sezon rozpoczął się z odnowionym optymizmem, napędzanym zmienioną strukturą własnościową, w której 'Klasa 92' zmniejszyła swoje zaangażowanie. Z oryginalnej grupy pozostali tylko Gary Neville i David Beckham jako inwestorzy, obaj obecni na Wembley, by świadczyć o rozczarowaniu play-off. Nowa usprawniona hierarchia sygnalizowała ostrzejsze skupienie na decyzjach piłkarskich, ale kampania zakończyła się znanym rozczarowaniem.
Występ na Wembley był głęboko niezadowalający. Salford został całkowicie ograny przez Notts County, który wcześnie przejął kontrolę i nigdy nie odpuścił, zdobywając trzy gole bez odpowiedzi. To był przygnębiający koniec sezonu, który zapowiadał się znacznie lepiej, i skłonił Robinsona do przeprosin podróżujących kibiców. "Zawiedliśmy ich" – przyznał na konferencji prasowej po meczu, stwierdzenie podkreślające wagę oczekiwań w klubie przyzwyczajonym do awansu.
W oświadczeniu opublikowanym w czwartek Salford City potwierdziło natychmiastowe odejście Robinsona. "Decyzja ta została podjęta jednogłośnie przez Zarząd i zespół wykonawczy klubu po dokładnym przeglądzie operacji piłkarskiej" – ogłosił klub. "Karl przez cały czas swojej pracy w Salford City zachowywał się profesjonalnie i uczciwie. Te decyzje nigdy nie są łatwe, ale wierzymy, że to odpowiedni moment na zmianę, gdy patrzymy w przyszłość na następny rozdział w rozwoju Salford City."
Odniesienie Zarządu do "następnego rozdziału" sugeruje pragnienie świeżej tożsamości taktycznej po sezonie, który flirtował z sukcesem, ale ostatecznie się nie udał. Automatyczna promocja Salford załamała się podczas fatalnej serii w środku sezonu, gdzie przegrali pięć z sześciu meczów w styczniu i lutym – seria, która przekształciła ich z pretendentów w outsiderów. Wciąż mieli szansę na zdobycie miejsca w pierwszej trójce w ostatnim dniu, ale nie udało im się pokonać zagrożonego spadkiem Crawley Town, remis 0-0, który skazał ich na play-off.
Kadencja Robinsona charakteryzowała się pragmatycznym stylem, który czasami dzielił opinie, ale jego osiągnięcia budziły szacunek. Poprowadził klub do czwartego miejsca w sezonie 2023-24, najwyższego od czasu wejścia do EFL, i zbudował skład zdolny do rywalizacji na szczycie. Jednak niemożność zapewnienia awansu – ani automatycznie, ani przez play-off – stała się nie do pokonania dla reżimu, który wymaga postępu.
Decyzja ta rodzi również pytania o stabilność szerszego sztabu szkoleniowego. Asystent trenera Alex Bruce i personel zaplecza stoją przed niepewną najbliższą przyszłością, a klub wskazał, że ich pozycje zostaną wyjaśnione w miarę rozpoczęcia poszukiwań następcy. Salford potwierdził, że starania o wyznaczenie następcy "rozpoczną się natychmiast", sygnalizując pilność posiadania nowego menedżera przed rozpoczęciem przygotowań przedsezonowych.
Dla Robinsona odejście oznacza koniec rozdziału, w którym odbudował swoją reputację po wcześniejszych rolach w MK Dons, Charlton Athletic i Oxford United. Jego czas w Salford był w dużej mierze spokojny aż do ostatnich miesięcy, gdy nasiliła się kontrola nad niespójnością zespołu w kluczowych momentach. Mimo to jego ogólny procent zwycięstw i stabilność, jaką wniósł do klubu często karykaturowanego jako projekt próżności, nie powinny być pomijane.
Następne mianowanie Salford będzie uważnie obserwowane. Klub przekształcił się z non-league wywrotowców w uznany zespół EFL, a awans do League One pozostaje wyraźnym celem. Z rdzeniem konkurencyjnego składu wciąż na kontrakcie, nowy menedżer odziedziczy grupę, która potrzebuje udoskonalenia, a nie rewolucji – zadanie, które może przyciągnąć kandydatów chcących udowodnić swoją wartość w klubie o wysokiej randze.
Odejście Robinsona podkreśla również bezwzględny charakter niższych lig piłkarskich, gdzie porażka w finale play-off często oznacza koniec dla menedżerów. Salford nie jest w tym trendzie osamotniony; kilka klubów szybko zareagowało po rozczarowaniach na Wembley, postrzegając je jako stracone szanse wymagające natychmiastowych działań naprawczych. Dla Ammies nadzieja jest taka, że ta zmiana w końcu przełamie cykl bliskich sukcesów.
Gdy kurz opada po burzliwym tygodniu na Moor Lane, uwaga skupia się na tym, co nadejdzie. Robinson odchodzi z podniesioną głową, ale hierarchia klubu dała jasno do zrozumienia, że sentymenty nie będą miały wpływu na ich osąd. Nowy rozdział zaczyna się teraz, a Salford ma nadzieję, że doprowadzi do awansu, który wymykał im się tak długo. Na podstawie raportu BBC Sport.