Kierowca Cadillaca Sergio Perez wystosował wyraźne wezwanie do swojego zespołu po Grand Prix Miami, podkreślając pilną potrzebę znalezienia większej prędkości. Jego komentarze pojawiły się po weekendzie, w którym Aston Martin, bez żadnych większych aktualizacji, zdołał po raz pierwszy pokonać Cadillaca w kwalifikacjach oboma samochodami.
Perez opisał walki na torze, szczególnie z Fernando Alonso z Astona Martina, jako przyjemne, ale zwrócił uwagę na niepokojący trend. Zauważył, że choć walka była fair i agresywna, to gdy zaczęła się degradacja opon, jego samochód mógł utrzymywać tylko średnie tempo, podczas gdy maszyny Astona Martina zdawały się zyskiwać znaczną prędkość.
Sednem przekazu Pereza było ostrzeżenie przed konkurencją. Stwierdził, że Aston Martin będzie się nadal poprawiać, co sprawia, że Cadillac nie może pozostać w tyle. Ta presja konkurencyjna stanowi silny motywator dla całej organizacji.
Perez szybko jednak ujął wyzwanie jako wewnętrzne. Główny nacisk, podkreślił, musi być położony na nieustanne samodoskonalenie Cadillaca. Celem jest poprawa z weekendu na weekend, doskonalenie każdego aspektu ich działania, od ustawień samochodu po realizację wyścigu.
Wskazał na pozytywny aspekt wydarzenia w Miami: osiągi zespołu podczas pit stopów w wyścigu były wyjątkowe. Perez pochwalił załogę za znakomitą pracę, stwierdzając, że pokazuje to wysoki poziom, jaki zespół jest w stanie osiągać konsekwentnie.
Patrząc w przyszłość, Perez wyznaczył cel na nadchodzące weekendy wyścigowe. Chce zobaczyć ten sam poziom doskonałości w wielu innych obszarach, nie tylko w alei serwisowej. Celem jest zbudowanie bardziej kompletnego i konkurencyjnego pakietu.
Wyniki w Miami stanowiły wyraźny punkt odniesienia. W sprincie Fernando Alonso wyprzedził Pereza, a podczas głównego wyścigu obaj kierowcy stoczyli zacięty pojedynek, z Alonso ostatecznie na 15. pozycji.
Na podstawie raportów z Чемпионат.com.