Oklahoma City Thunder rozpoczęli swoją serię ćwierćfinałową play-off NBA przeciwko Los Angeles Lakers od zdecydowanego zwycięstwa 108-90 na wyjeździe. Mecz przyniósł jednak nietypowy widok: gwiazdorski rozgrywający Shai Gilgeous-Alexander zdobył zaledwie 18 punktów, po raz pierwszy w tym sezonie nie osiągając progu 20 punktów.
Przez cały sezon zasadniczy i play-off Gilgeous-Alexander był stałą siłą ofensywną, często przekraczając 30 punktów i ustanawiając się jako kandydat do MVP. W tym meczu obrona Lakers zdołała go jednak powstrzymać, ograniczając go do najniższej produkcji w kampanii.
Mimo jego stosunkowo cichej ofensywnej nocy, Thunder nadal odnieśli komfortowe zwycięstwo, pokazując swoją głębię i odporność. 18 punktów Gilgeous-Alexandra padło w meczu, w którym Oklahoma City dominowała od początku do końca, a inni gracze wypełnili lukę w zdobywaniu punktów.
Wysiłek 18 punktów stanowi statystyczną anomalię dla Gilgeous-Alexandra, który nie zdobył poniżej 20 punktów w żadnym wcześniejszym meczu tego sezonu. Jego poprzednie sezonowe minimum wynosiło 20 punktów, co czyni ten mecz pierwszym, w którym nie osiągnął tego progu.
Dla Lakers ograniczenie zdobyczy punktowej Gilgeous-Alexandra było pozytywnym osiągnięciem defensywnym, ale ostatecznie nie przełożyło się na zwycięstwo. Los Angeles będzie musiało powtórzyć tę presję defensywną, a także znaleźć sposoby na powstrzymanie wspierających graczy Thunder w Game 2.
Gilgeous-Alexander, dynamiczny playmaker, nadal wnosił wkład w innych obszarach, choć jego zdobywanie punktów było główną historią. Thunder prawdopodobnie nadal będą na nim polegać jako na głównej opcji, a ten mecz może być tylko odstępstwem w znakomitym sezonie.
W miarę postępu serii obie drużyny dokonają dostosowań. Oklahoma City ma prowadzenie 1-0, a zdolność Gilgeous-Alexandra do odbicia się będzie kluczowa. Na razie Thunder cieszą się ze zwycięstwa, które przyszło nawet bez zwykłych ofensywnych fajerwerków ich gwiazdy.
Na podstawie raportowania z Чемпионат.com.