Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Spadek West Ham: Przychody spadną o 60% i grożą kluczowe

Premier LeagueWest HamManchester UnitedFiorentinaBirminghamNewcastleTottenhamAC MilanSenegalBurnleyParis Saint-Germain

Spadek West Ham powoduje 50-60% spadek przychodów, odejścia piłkarzy i niepewność co do przyszłości Nuno Espirito Santo, podczas gdy Jarrod Bowen obiecuje

14-letni pobyt West Ham United w Premier League zakończył się nagle w niedzielę, przypieczętowując spadek, który ostro kontrastuje z radosnymi scenami sprzed niespełna trzech lat. W czerwcu 2023 roku szacunkowo 70 000 fanów wypełniło ulice wschodniego Londynu, by świętować triumf klubu w Lidze Konferencji Europy w Pradze – moment, który miał zapoczątkować nową erę trwałego sukcesu. Zamiast tego katastrofalna kampania postawiła Młoty przed surową rzeczywistością Championship, z poważnymi problemami finansowymi, przebudową składu i pytaniami o przyszłość menedżera dominującymi w agendzie.

Konsekwencje finansowe spadku są dotkliwe. Źródła klubowe szacują, że całkowite przychody spadną o 50-60% w porównaniu z 227,6 mln funtów odnotowanymi w ostatnim raporcie finansowym. West Ham odnotował stratę w wysokości 104 mln funtów za rok kończący się 31 maja 2025 roku i prognozowany jest kolejny duży deficyt. Podczas gdy nowe zasady EFL Squad Cost Rules na sezon 2026-27 – które ograniczają wydatki do 85% dochodów – zapewnią pewną ochronę ze względu na historycznie wysokie przychody West Ham w porównaniu z rywalami z Championship, priorytetem jest natychmiastowe cięcie kosztów. Sprzedaż piłkarzy będzie nieunikniona, zwłaszcza że wiele kontraktów zawiera klauzule spadkowe obniżające pensje nawet o 50%, jak podają źródła BBC Sport.

Jedną małą pociechą jest redukcja wydatków na mecze. Umowa najmu London Stadium przyniesie oszczędności rzędu około 2,5 mln funtów rocznie, co potwierdził burmistrz Londynu Sadiq Khan, ale ta kwota jest znikoma na tle straty 104 mln funtów. Właściciel David Sullivan, obecnie cel gwałtownych protestów fanów, musi poradzić sobie z tym kryzysem, jednocześnie zarządzając znaczącymi zmianami strukturalnymi na szczeblu zarządu. Od czasu wygranej w Lidze Konferencji Sullivan stracił swojego długoletniego partnera biznesowego Davida Golda (który zmarł w styczniu 2023 roku) i zaufaną wiceprezes Karren Brady, która zrezygnowała w kwietniu. Czeski miliarder Daniel Kretinsky jest w trakcie dorównywania udziałowi Sullivana wynoszącemu 38,8%, podczas gdy córka Golda Vanessa zachowuje 25,1% udziałów. Nowy dyrektor generalny Karim Virani stoi teraz przed nie do pozazdroszczenia zadaniem nadzorowania odbudowy w Championship.

Menedżer Nuno Espirito Santo, zatrudniony we wrześniu na trzyletni kontrakt, prowadził drużynę przez sezon pełen wzlotów i upadków. Po trudnym początku z zaledwie dwoma zwycięstwami w pierwszych piętnastu meczach ligowych, ożywienie w środku sezonu sprawiło, że West Ham na pewnym etapie wyprzedził Tottenham o dwa punkty. Jednak późne załamanie, w tym błąd taktyczny w Newcastle, gdzie musiał dokonać zmiany po zaledwie 26 minutach, okazało się kosztowne. Władze klubu chcą stabilności i wolałyby, aby Nuno został, ale 52-latek – który wcześniej wyprowadził Wolves z Championship w 2018 roku – nie zadeklarował swojej przyszłości. Zapytany po ostatnim meczu, powiedział: "Nikt z nas nie miał ani chwili, by pomyśleć o swojej indywidualnej przyszłości, chodziło o to, by pozostać pozytywnym, iść dalej i skupić się na drużynie. Jeśli chodzi o przyszłość, najpierw musimy przejść przez ten zły moment."

Kapitan Jarrod Bowen, ostatnie ogniwo łączące z triumfem w Pradze na boisku obok Tomasa Soucka i Alphonse'a Areoli, dał klubowi iskierkę nadziei. Reprezentant Anglii, który w październiku 2023 roku podpisał siedmioletni kontrakt, publicznie oświadczył, że zamierza zostać i poprowadzić walkę o awans. "Mam tu kontrakt. Będą plotki, gadanie i bzdury, ale ostatecznie to, co widzę, to sprowadzenie tego klubu z powrotem do Premier League. To jest miejsce, na które zasługuje" – powiedział Bowen w rozmowie z Sky Sports. Jego zaangażowanie jest kluczowe, ale West Ham będzie musiał odpierać zainteresowanie czołowych klubów jednym ze swoich najbardziej rynkowych atutów.

Fala odejść jest nieunikniona. Axel Diasi, Adama Traore i Callum Wilson mają ważne kontrakty do lata i odejdą jako wolni zawodnicy. Pomocnik Mateus Fernandes, sprowadzony za 40 milionów funtów w sierpniu ubiegłego roku, już wzbudza zainteresowanie Paris Saint-Germain i Manchesteru United, a West Ham ma nadzieję sprzedać go z znacznym zyskiem. Senegalski obrońca El Hadji Malick Diouf, nabytek za 19 milionów funtów ze Slavii Praga, to kolejny zawodnik, który może zostać sprzedany w celu pozyskania funduszy. Tymczasem klub musi zmierzyć się z dziedzictwem złej rekrutacji od 2023 roku. Max Kilman przybył za 40 milionów funtów na siedmioletnim kontrakcie, ale nie grał od stycznia. Niclas Fullkrug, 31-letni napastnik, któremu dano czteroletni kontrakt, został wypożyczony do AC Milan po zdobyciu zaledwie trzech goli w okresie nękanym kontuzjami. James Ward-Prowse, niegdyś gwiazdorski transfer, spędził drugą połowę sezonu na wypożyczeniu w Burnley i ma tylko rok ważnego kontraktu.

Te błędy podkreślają roztrwonienie 105 milionów funtów otrzymanych od Arsenalu za Declana Rice'a – kwoty, która miała stanowić fundament nowej ery. Zamiast tego West Ham ma rozdęty, niezrównoważony skład, który będzie trudno sprzedać po akceptowalnych cenach. Ramy finansowego fair play w Championship mogą ograniczyć możliwości reinwestycji, nawet jeśli dojdzie do znaczących sprzedaży.

Sullivan może czerpać z osobistego doświadczenia, jeśli chodzi o planowanie natychmiastowego powrotu. Podczas swojej kadencji w Birmingham City nadzorował awanse w 2007 i 2009 roku po pozostawieniu menedżerów, którzy doświadczyli spadku. W West Ham w 2012 roku zwrócił się do Sama Allardyce'a, który wyprowadził klub z powrotem przez play-offy. Tym razem krajobraz jest bardziej skomplikowany: klub jest w stanie płynności poza boiskiem, skład wymaga gruntownego oczyszczenia, a pozycja menedżera pozostaje nierozstrzygnięta. Championship w sezonie 2025-26 jest również coraz bardziej konkurencyjne, a znaczne wypłaty spadochronowe tworzą finansową przepaść.

Droga przed nami jest trudna. West Ham musi odbudować nie tylko drużynę, ale klub, który stracił drogę od tej magicznej nocy w Pradze. Pasja fanów, która stała się toksyczna wobec Sullivana podczas ostatniego meczu u siebie, będzie wymagać widocznych oznak spójnego planu. Jeśli Nuno zostanie, będzie musiał czerpać ze swojego doświadczenia w awansie z Championship i odbudowywać wokół przywództwa Bowena. Jeśli odejdzie, poszukiwanie nowego menedżera doda kolejną warstwę niepewności. W każdym razie letnie okno transferowe będzie naznaczone wyprzedażą aktywów i gorączkowym budowaniem konkurencyjnego składu przy drastycznie obniżonym budżecie. Najbliższa przyszłość Młotów zależy od tego, jak szybko uda im się przekształcić ten kryzys w katalizator odrodzenia. Na podstawie raportowania BBC Sport.