Sunderland ukoronował swój niezwykły powrót do Premier League dramatycznym zwycięstwem 2-1 nad Chelsea w ostatnim dniu sezonu, zapewniając sobie miejsce w Lidze Europy i pozostawiając gości z Chelsea bez europejskiego futbolu po raz pierwszy od lat. Stadion Światła eksplodował, gdy Czarne Koty awansowały na siódme miejsce dzięki golom Trai Hume i samobójczej bramce Malo Gusto, podczas gdy gol pocieszenia Cole'a Palmera i czerwona kartka Wesleya Fofany pogłębiły nieszczęście Chelsea.
Przed meczem Sunderland wiedział, że tylko zwycięstwo utrzyma ich europejskie nadzieje przy życiu, a Brighton musi stracić punkty. Wyniki ułożyły się idealnie, ponieważ Brighton przegrał z Manchesterem United, co sprawiło, że drużyna Regisa Le Brixa wskoczyła na miejsca kwalifikacyjne. Dla klubu grającego swój pierwszy sezon w najwyższej lidze od czasu awansu, to osiągnięcie jest bajkowym zakończeniem, którego niewielu mogło się spodziewać.
Mecz rozpoczął się od wczesnego przestrachu dla gospodarzy, gdy Palmer, pominięty w składzie Anglii na mundial, zmarnował złotą szansę w ciągu pięciu minut. Od tego momentu jednak Sunderland przejął kontrolę, wysoko pressując i spychając Chelsea głęboko. The Blues mieli problemy z wydostaniem się z własnej połowy, a przełom nastąpił tuż przed przerwą.
Długa piłka od bramkarza Robina Roefsa została przedłużona przez Luke'a O'Niena na drogę Hume'a, którego strzał z woleja palcami przecisnął się obok Roberta Sancheza przy bliższym słupku. Pojawiły się pytania o obronę Chelsea, a motyw ten kontynuował się, gdy Bryan Brobbey zmarnował doskonałą okazję, zanim jego niecelny strzał odbił się od Gusto i wpadł do siatki, wywołując szalone świętowanie, podczas którego tablice reklamowe załamały się pod ciężarem rozweselonych kibiców.
Chelsea przez chwilę groziło odrobieniem strat, gdy Palmer zakończył 14-meczową passę bez gola niskim strzałem, ale wszelki impet został ugaszony w okolicach godziny meczu. Fofana, już ukarany żółtą kartką, otrzymał drugą żółtą za lekkomyślne zagranie, pozostawiając swój zespół w dziesiątkę i skutecznie kończąc ich nadzieje na uratowanie wyniku. Czerwona kartka podsumowała frustrujący sezon londyńskiego klubu.
Gdy rozbrzmiał końcowy gwizdek, emocjonalne wykonanie 'Can't Help Falling in Love' rozbrzmiało po stadionie, oznaczając pierwszy europejski awans Sunderlandu od 1974 roku. Menadżer Le Bris i jego zawodnicy delektowali się chwilą, wiedząc, że przekroczyli oczekiwania i przywrócili kontynentalny futbol na Wearside.
Dla Chelsea porażka oznaczała dziesiąte miejsce – najniższe od kampanii 2022/23, gdy zakończyli na dwunastym. Pomimo błysków jakości, zespołowi brakowało konsekwencji i głodu potrzebnego do rywalizacji o miejsca europejskie. Sposób tej porażki, opisany w raporcie meczowym jako występ sugerujący, że Chelsea «grała tak, jakby nie chciała zakwalifikować się do Europy», postawi poważne pytania dotyczące kierunku obranego pod wodzą menadżera Caluma McFarlane'a.
Wynik podkreśla rosnącą przepaść między ambicjami a rzeczywistością w Chelsea, podczas gdy historia sukcesu Sunderlandu oferuje szablon dla nowo awansowanych drużyn. Przygoda w Lidze Europy nie tylko przyniesie korzyści finansowe, ale także przyciągnie talenty i zmobilizuje kibiców, przygotowując grunt pod to, co może być transformacyjnym okresem w historii klubu.
Na podstawie raportów Sky Sports.