Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Watkins psuje pożegnanie Guardioli z Etihad: Villa wygrywa

Premier LeagueManchester City vs Aston VillaManchester CityAston VillaAngliaLeonAnderlechtAl SaddNottingham ForestSunderlandVardar SkopjeMetz

Gol Olliego Watkinsa w drugiej połowie zapewnił Villi zwycięstwo 2-1 nad Man City, psując pożegnalny mecz Guardioli na Etihad, a Silva i Stones również odeszli

Stadion Etihad był świadkiem emocjonującego finału, gdy dziesięcioletnie rządy Pepa Guardioli w Manchesterze City zakończyły się porażką 2-1 z Aston Villą. W palącym upale rekordowa publiczność licząca 60 332 widzów – w nowo rozbudowanej arenie, która teraz nosi imię Guardioli – pożegnała nie tylko odnoszącego sukcesy menedżera, ale także filary zespołu, Bernardo Silvę i Johna Stonesa. Ollie Watkins miał jednak inne plany, popisując się bezwzględną grą w drugiej połowie, która sprawiła, że ostatni mecz domowy Guardioli zakończył się nietypowym rozczarowaniem.

Na długo przed pierwszym gwizdkiem atmosfera była przesiąknięta nostalgią. Na trybunach widniały transparenty przedstawiające Guardiolę, Silvę i Stonesa, a menedżera okrzyknięto „rewolucjonistą”, „twórcą historii” i „City na zawsze”. 55-letni Guardiola wcześniej przewidział te nastroje, gdy rozmyślał o swoim zbliżającym się odejściu: „Teraz jest odpowiedni moment, jestem tego pewien. Gdy ogłosiliśmy, pomyślałem, może się myliłem. Przeszłość była z nami dobra, ale przyszłość będzie lepsza beze mnie. Trzeba mieć szczególną energię”. Te słowa okazały się prorocze, gdy City miało problemy ze znalezieniem swojego zwykłego rytmu przeciwko Aston Villi, która tryskała pewnością siebie po triumfie w Lidze Europy.

Villa pod wodzą Unaia Emery'ego pokazała, dlaczego jest siłą, z którą trzeba się liczyć. Ich wysoki pressing wcześnie rozbijał rozgrywanie City, a Douglas Luiz, Tyrone Mings i Ian Maatsen przedzierali się przez pomoc gospodarzy. To jednak City pierwsze zagroziło, zamykając Villę w jej polu karnym podczas serii ataków. Przełom nastąpił w 23. minucie, gdy Antoine Semenyo dobił odbitą piłkę z lewego rożnego, pakując ją do siatki przy dalszym słupku i dając gospodarzom prowadzenie, które wywołało radość i zasłużoną przerwę na picie w palących temperaturach.

City kontynuowało naciski, a Savinho i Tijjani Reijnders byli blisko, ale mecz dramatycznie się odwrócił chwilę po wznowieniu. Rzut rożny z prawej strony Leon Baileya wywołał chaos; John Stones przypadkowo skierował piłkę głową na plecy Watkinsa, a napastnik obrócił się i strzelił wyrównującego gola. Watkins następnie podniósł piłkę, naśladując podniesienie pucharu, zuchwałe nawiązanie do niedawnego trofeum Villi. Gol wstrząsnął Villą, która jeszcze bardziej zdominowała mecz, a Bailey wkrótce zaprzepaścił szansę na wyprowadzenie ich na prowadzenie, co skłoniło Guardiolę do podwójnej zmiany.

Wzruszający moment popołudnia nadszedł, gdy Bernardo Silva został zmieniony w swoim 460. występie dla City. Łzy płynęły po jego twarzy, gdy obie drużyny i sztab utworzyły szpaler honorowy, gest, który wydawał się zarówno szczery, jak i nieco przesadzony. Guardiola ze łzami w oczach przytulił portugalskiego pomocnika, a ciężar rozstań dał się we znaki. Kilka minut później Watkins uderzył ponownie, łapiąc podanie, przechytrzając pułapkę ofsajdową sprytną pracą nóg i płaskim strzałem pokonując bramkarza na 2-1. Napastnik został uniesiony przez kolegów z drużyny, jakby sam był trofeum, obraz ukazujący radość Villi.

City, teraz tracące 27 minut przed końcem, miotało się, ale brakowało im zwykłej precyzji. Villa natomiast przyjęła filozofię utrzymywania się przy piłce, którą Guardiola doskonale opanował, frustrując gospodarzy. Nastąpiły kolejne zmiany: John Stones, w swoim 295. i ostatnim meczu dla klubu, opuścił boisko w szpalerze honorowym i zakrył głowę ręcznikiem na ławce, ogarnięty emocjami. Phil Foden myślał, że wyrównał pod koniec, ale VAR odrzucił jego trafienie z powodu spalonego – decyzja przyjęta z niedowierzaniem, ponieważ powtórki sugerowały, że mógł być na pozycji.

Końcowy gwizdek potwierdził nie do pomyślenia status Guardioli jako przegranego tego dnia, ale wynik był drugorzędny. To było pożegnalne przyjęcie i pomimo porażki hołdy dla Silvy, Stonesa i ich transformującego menedżera wybrzmiały głośniej. Dziedzictwo Guardioli – 85 wyszkolonych zawodników, niezliczone trofea i zrewolucjonizowany styl gry – pozostało nienaruszalne. Dla City wyzwaniem jest teraz odbudowa bez architekta ich złotej ery, podczas gdy występ Villi podkreślił ich aspiracje jako rosnącej potęgi pod wodzą Emery'ego.

Na podstawie doniesień The Guardian.