Xxgwise
PremiumZaloguj
Wiadomości

Wembanyama zdobywa 41 punktów: Spurs wygrywają Game 1 po

Premier LeagueSan AntonioAnderlechtSanta ClaraFC Santa ColomaComoSantosNottingham ForestReal BetisKanadaNewcastle

Victor Wembanyama rozegrał mecz życia z 41 punktami i 24 zbiórkami, prowadząc Spurs do zwycięstwa 122-115 po podwójnej dogrywce w pierwszym meczu finałów

Victor Wembanyama stworzył występ playoffowy wszech czasów, prowadząc San Antonio Spurs do wyczerpującego zwycięstwa 122-115 po podwójnej dogrywce nad Oklahoma City Thunder w pierwszym meczu finałów Konferencji Zachodniej. Zwycięstwo, przypieczętowane przed wrogą publicznością w Paycom Center, zadało Thunder pierwszą porażkę w tegorocznym postseason i dało Spurs kluczowe prowadzenie 1-0 w serii.

Wembanyama zakończył spotkanie z 41 punktami i 24 zbiórkami, dołączając do panteonu legend. Tylko Wilt Chamberlain (osiem razy), Hakeem Olajuwon (dwa razy), Kareem Abdul-Jabbar i Charles Barkley kiedykolwiek odnotowali mecz playoffowy z co najmniej 40 punktami i 20 zbiórkami. Dla 22-latka w zaledwie swoim drugim postseason ten wyczyn podkreślił gwałtowny awans, który od jego przybycia na nowo zdefiniował trajektorię San Antonio.

Przy wyniku 101 po regulaminowym czasie gry Wembanyama przejął kontrolę w drugiej dogrywce. Zdobył dziewięć ze swoich 41 punktów w tych ostatnich pięciu minutach, a najważniejszym był rzut z obrotu na 11,5 sekundy przed końcem, który zapewnił Spurs prowadzenie na stałe. Jego bezbłędna skuteczność w dogrywce – 3/3 z gry i z linii rzutów wolnych – była lekcją mistrzowskiej gry w decydujących momentach.

Wsparcie od reszty drużyny Spurs miało kluczowe znaczenie. Dylan Harper wypełnił statystyki 24 punktami, 11 zbiórkami, sześcioma asystami i siedmioma przechwytami, równoważąc słabszy wieczór zza łuku. Fizyczność San Antonio mówiła sama za siebie: Spurs mieli przewagę w zbiórkach 61-40 i oddali o 11 rzutów wolnych więcej, wykorzystując 27 przy 16 Thunder. Ta przewaga na linii i pod koszem okazała się decydująca w meczu o bardzo wąskich marginesach.

Po meczu Wembanyama zabrał zdeterminowany ton. "Przesłanie jest takie, że jesteśmy gotowi grać w każdym otoczeniu, przeciwko każdemu" – powiedział. "Mimo że wciąż mamy wiele do nauczenia się, nasze zaangażowanie powinno być większe niż u kogokolwiek innego. Tej nocy byliśmy nieustępliwi." Przyznał również, że czeka go długa droga, dodając: "Wciąż mam wiele do nauczenia się. I chcę zdobyć to trofeum wiele razy w mojej karierze." Zapytany, czy uważa się za najlepszego gracza na świecie, skromna gwiazda odpowiedziała wymijająco: "Świat liczy osiem miliardów ludzi. To osiem miliardów opinii."

Kolega z drużyny Stephon Castle nie miał takich wątpliwości, ogłaszając w pomeczowej transmisji NBC, że Wembanyama to "najlepszy gracz na świecie". To poparcie odzwierciedlało szatnię pełną wiary po trzecim wyjazdowym zwycięstwie Spurs w tych playoffach. Główny trener Mitch Johnson podkreślił ducha walki, który stał się znakiem rozpoznawczym zespołu. "Jest rywalizacyjny. Jeśli jesteś rywalem i widzisz innego rywala nagradzanego tym, czego pragniesz, to jest motywacja" – powiedział Johnson. "Każdego z nas motywują różne rzeczy. Jako rywalizacyjna osoba, takie byłoby moje podejście."

Oklahoma City, które wcześniej zmiażdżyło Phoenix Suns i Los Angeles Lakers na początku postseason, znalazło się na nieznanym terytorium. Alex Caruso prowadził Thunder z 31 punktami, dwoma przechwytami i dwoma blokami, a Jalen Williams dodał 26 punktów i siedem zbiórek. Mimo to najlepsza obrona sezonu regularnego nie znalazła odpowiedzi na dwustronną dominację Wembanyamy. Trener Mark Daigneault przyznał, że to proces uczenia się. "To świetny gracz o dużym wpływie, a gra przeciwko takim graczom to coś, czego się nabiera" – powiedział Daigneault. "Uczysz się w miarę postępu. Przechodziliśmy to już z innymi wielkimi graczami."

Dla Spurs to zwycięstwo to coś więcej niż prowadzenie 1-0. Potwierdza całosezonowe przekonanie, że mogą rywalizować z każdym i wszędzie. Mimo że wchodzili jako underdogi przeciwko drużynie Thunder, która przegrała zaledwie 18 meczów w całym roku, San Antonio nie cofnęło się ani na krok. Opór wykazany w wielu dogrywkach sugeruje dojrzałość wykraczającą poza wiek składu, z Wembanyamą jako punktem centralnym.

Porażka stawia przed Thunder pilne pytania; teraz muszą bronić własnego parkietu w drugim meczu, aby uniknąć głębokiego dołka. Heroizmy Caruso i siła ofensywna Williamsa nie wystarczyły, aby przezwyciężyć różnicę w zbiórkach i defensywną odporność Spurs. Dostosowania w pick-and-rollu i pod koszem będą kluczowe, jeśli Oklahoma City ma nadzieję zatrzymać pociąg towarowy, który już wykoleił dwóch pretendentów do tytułu.

Mecz numer 2 zaplanowano na środę w Oklahoma City, gdzie Thunder zmierzy się z pierwszym prawdziwym przeciwnościem losu w postseason. Spurs tymczasem przejęli przewagę własnego boiska i mogą objąć dominującą kontrolę nad serią. Podczas gdy Wembanyama wciąż zapisuje swoje imię obok największych w historii, reszta ligi została ostrzeżona: nowa era San Antonio nadeszła przed czasem.

Na podstawie raportów Sky Sports.